- Musimy pamiętać, kto interesów polskiej wsi broni, a kto bronić ich nie chce - mówił Kaczyński. Nawiązując do słów Witosa, że chłop polski w najtrudniejszych czasach ocalił ziemię, wiarę i narodowość, lider PiS podkreślił, że obecnie - nie ma obrony polskiej ziemi, nikt nie broni polskiej wiary i nikt nie broni interesów narodu polskiego, a polityka zagraniczna - jest słusznie określana jako prowadzona na kolanach. - Można przytoczyć wiele przykładów, takim szczególnie dramatycznym jest sprawa smoleńska, ale jest ich nieporównanie więcej - stwierdził.

Kaczyński mówił, że różne siły odwołują się do tradycji Witosa, do tradycji ruchu ludowego. - Także tutaj w Wierzchosławicach pojawiają się politycy partii, która od sześciu lat współrządzi naszym krajem. Współrządzi i dlatego mamy prawo, więcej - patrząc na obecny polski los - mamy obowiązek postawić jej pewne pytania - o te wartości, które podnosił Witos" - mówił Kaczyński.

- Zapytajmy wobec tego, w jaki sposób PSL, bo o nim mówię, broni polskiej ziemi? Co w tej sprawie czyni () Z bólem mówię, że nie ma obrony polskiej ziemi - powiedział przywódca PiS. - Jak jest z obroną polskiej wiary? Przecież ten atak, z którym mamy dziś do czynienia, z całą pewnością nie mógł być prowadzony bez zgody tego rządu, a być może bez jego inicjatywy" - powiedział, stwierdzając, że "partia, która jest języczkiem u wagi, mogła ten atak zatrzymać.

- Tego nie ma i nie ma także współdziałania w tych wielkich społecznych akcjach, które zmierzają do tego, by Kościół mógł łatwiej docierać ze swoją nauką do Polaków. () Czy ktoś widział działaczy PSL-u podczas tych setek pochodów w obronie Telewizji Trwam? () Zwyciężyliśmy w tej walce, ale zwyciężyliśmy sami - mówił prezes PiS.

Skrytykował także reprezentowanie przez PSL interesów polskiej wsi za granicą. - PiS zabiegało o 42 mld euro, czyli znacznie więcej niż poprzednio () doszło do tego, że otrzymaliśmy nie tylko nie więcej niż wtedy, ale otrzymaliśmy w liczbach bezwzględnych mniej. I co więcej - przedstawiciele PSL-u potrafili w Sejmie uzasadniać, że inaczej być nie może, bo musielibyśmy innym zabrać () Kogo wobec tego reprezentuje PSL: polskich rolników czy belgijskich, polskich czy niemieckich - pytał Kaczyński.