- W życiu publicznym funkcjonuję już wiele lat, zawsze kierowałem się zasadą uczciwości, w tym prawdomówności, niezależnie czy byłem posłem koalicji czy opozycji - mówił Kalemba, zabierając głos w debacie związanej z wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec niego.

Zaznaczył, że Polska w nowej perspektywie jest największym beneficjentem środków unijnych spośród 28 państw i piątym krajem w UE, jeśli chodzi o wydatki na Wspólną Politykę Rolną, w tym na szóstym miejscu w zakresie płatności bezpośrednich i na pierwszym, jeśli chodzi o rozwój obszarów wiejskich.

Według ministra wydatki na Wspólną Politykę Rolną są w nowej perspektywie finansowej wyższe o 12 proc. niż w obecnej. Na lata 2007-2013 unijne środki na Wspólną Politykę Rolną wyniosą 28,6 mld euro, a w przyszłej będzie to 32,1 mld euro. Natomiast wnioskodawcy, zdaniem Kalemby, - zaprezentowali wirtualną wizję budżetu. Obecne wydatki pokazali w cenach bieżących; a przyszłe - w cenach stałych. - To są dane nieporównywalne. To jest właśnie manipulacja - powiedział Kalemba.

Szef resort rolnictwa poinformował, że środki, które zostaną przeniesione z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na dopłaty bezpośrednie będą uzupełnione z budżetu krajowego. W tej sprawie prowadzone są rozmowy z ministrem finansów. Dodał, że dzięki temu dopłaty do hektara wzrosną do 240 euro, ale jak zaznaczył, nie zostaną wyrównane w stosunku do unijnych dopłat.

Nie zgodził się też z zarzutami, że negocjacje dotyczące rolnictwa były nieudolne. W negocjacjach udało się m.in. utrzymać dotychczasowy uproszczony system płatności bezpośrednich, uzyskać dla województwa mazowieckiego możliwość korzystania ze wsparcia przewidzianego dla biedniejszych regionów, wprowadzić dodatkową pomoc dla młodych rolników w ramach dopłat bezpośrednich, jak również uzyskać zgodę na stosowanie uproszczonych dopłat dla małych gospodarstw.

Do osiągnięć resortu rolnictwa zaliczył eksport żywności. Jak zauważył ok. 1/5 naszej produkcji sprzedawana jest za granicę. Dodatnie saldo w handlu zagranicznym w 2012 r. wynosiło 4,3 mld euro, za 7 miesięcy br. już 2,9 mld euro. Jego zdaniem w tym roku nadwyżka eksport nad importem może wynieść nawet 5 mld euro.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących niestabilności rynków rolnych, powiedział, że sytuacja obecnie się unormowała, choć ceny są niższe niż w ubiegłym roku. Jednak nieprawdą jest, że ceny rzepaku spadły z powodu importu tego ziarna z Ukrainy. Poinformował, że za 7 miesięcy br. import rzepaku z tego kraju spadł ze 176 tys. ton w ubiegłym roku do 62 tys. ton w br. Dodał, że obecnie ceny płacone dostawcom żywca wieprzowego, drobiowego i mleka należą do wysokich.

- Nie twierdzę, że w rolnictwie i na wsi jest idealnie. Sytuacja jest zróżnicowana. Jednak w całym kraju wieś się zmienia. Rolnicy inwestują. Jest coraz więcej gospodarstw nowoczesnych (...), ale są także gospodarstwa i rodziny, którym jest ciężko - mówił Kalemba. Jego zdaniem przedstawiona przez PiS sytuacja na wsi jest wyjątkowo fałszywa i niesprawiedliwa.

Nie zgodził się także z zarzutami tolerowania patologii w Agencji Nieruchomości Rolnych. Przypominał, że w styczniu br. zostało podpisane porozumienie z protestującymi rolnikami z woj. zachodniopomorskiego. Zostały ustalone nowe zasady sprzedaży państwowej ziemi. Obecnie przetargi odbywają się przy udziale m.in. izb rolniczych. Jeżeli natomiast chodzi o nabywanie nieruchomości rolnych po 1 maja 2016 r. przez cudzoziemców, to zasady te zostaną uregulowane. Ministerstwo rolnictwa kończy pracę nad projektem stosownej ustawy - dodał.

Kalemba poinformował, że założenia do projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa zostały 25 września br. przekazane do rozpatrzenia przez Komitet Rady Ministrów.

- Nie zgadzam się z tą katastroficzną wizją oszustw, kłamstw, manipulacji... Jeden ze znanych filozofów powiedział: lepiej zapalić świeczkę niż przeklinać ciemność. My proponujemy zapalić świeczkę, a o ciemności zapomnieć. To jest nasza filozofia - podsumował Kalemba.