- Teraz partia Jarosława Kaczyńskiego ogłasza, że będzie chronić nasza ziemię. Za późno, bo to ja byłem autorem ustawy o ustroju rolnym i o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi. To tam jest zapisane prawo pierwokupu dla sąsiadów, są normy, które dają Agencji Nieruchomości rolnych prawo pierwokupu każdego hektara, po to, by ziemia trafiała do polskich rolników. Są to instrumenty, które zaczerpnąłem z prawa francuskiego, niemieckiego i duńskiego i tam nie ma mowy o spekulacji ziemią. Ziemia będzie tylko dla rolników i nie bójmy się tego straszenia posłów PiS - ocenił Kalinowski.

Prezentując osiągnięcia PSL podkreślił, że wchodząc do rządu Stronnictwo zadeklarowało, że wywalczy wyższe dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników.

- I tak będzie. Zrobiliśmy wszystko, żeby poziom dopłat bezpośrednich był dla polskich rolników na poziomie średniej europejskiej. To będzie 240-250 euro na hektar. Więcej niż będą mieli Brytyjczycy i tyle samo, co Austriacy i Szwedzi - przypomniał Kalinowski.

Podkreślił też, że jego partia opowiada się za inwestycjami w energię odnawialną.

- Jesteśmy za realizacją inwestycji z dziedziny energii odnawialnej, w tym z energii wiatrowej, ale propozycja PiS, żeby takie wiatraki powstawały w odległości przynajmniej 3 kilometrów od zabudowań, będzie prowadziła do tego, że w Polsce żadnej z takiej inwestycji nie będzie można zrealizować - dodał. Zdaniem PSL rozsądną propozycja w tym zakresie to dwa kilometry.

Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński ocenił, że to jego partia realizuje program prorodzinny.

- To my wdrażamy ogólnopolską kartę dużej rodziny, która da polskim rodzinom wielodzietnym wiele zniżek i ulg. To my wdrażamy pakt dla pracy, który pozwoli na reformę urzędów pracy poprzez dofinasowanie do stanowisk pracy i do startu własnego biznesu, a to pozwoli zmniejszyć bezrobocie. To są realne działania tego rządu, a nie puste obietnice PiS - powiedział Kosiński.

- Nie możemy rozbudzać takich nadziei, które za względu na stan finansów państwa nie będą spełnione. My będziemy proponowali niestandardowe rozwiązania, polegające przede wszystkim na zmniejszeniu obciążeń sytemu ubezpieczeń, bo to one są olbrzymim kosztem obciążającym miejsca pracy. Propozycje, które przedstawia PiS, są starymi propozycjami - mówił Kalinowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!