Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi Kamil Stoch otrzymał wczoraj od prezydenta Bronisława Komorowskiego odznaczenie państwowe.

Przed rozpoczęciem uroczystości, obok siedziby PKOL-u, uczestnicy ceremonii zasadzili "Dąb Wolności", upamiętniający 25-lecie wolnej Polski.

Jak powiedział po uroczystości nasz złoty medalista, nie chciałby się zmieniać.

- Jestem ze wsi, i tego się nie wstydzę. Łopatę miałem w ręku kilkaset albo i kilka tysięcy razy i nie boję się pobrudzić sobie rączek – podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!