Wiadomo, że Komisja Europejska rozważa kilka scenariuszy realizacji tej polityki. Wiadomo także, że rozważa kilka wariantów realizacji płatności do gruntów rolnych, łącznie z ich wycofaniem. Wiadomo również, że nowa polityka rolna ma być bardziej „zielona", co oznacza, że rolnicy będą spełniali szereg wymagań środowiskowych oraz realizowali tzw. dobra publiczne.

Te założenia, szeroko omawiane w Farmerze, są dyskutowane w UE, ostateczna wersja polityki rolnej będzie przedstawiona być może w połowie przyszłego roku. Ciągle nie wiadomo, jaki budżet na rolnictwo zapewni Unia Europejska.
Jest dużo pytań, bo komunikat Komisji Europejskiej jest ogólny - powiedział Waldemar Guba.

Pracownik resortu rolnictwa zwraca uwagę na to, że realizując „efekt środowiskowy" polityki rolnej, kraje członkowskie mają różne prawo w tym zakresie. Zdaniem Guby, Polska ma wymagające normy w tym zakresie i wiele krajów Wspólnoty powinno do nas się dostosować.
Polska nie sprzeciwia się realizacji dóbr publicznych przez rolników, jednak dopytuje o pieniądze na ten cel. Zdaje sobie sprawę z tego, że za przestrzeganie prawa, nie będzie dodatkowych bonusów dla rolników.
Jeden ze scenariuszy realizacji płatności do gruntów rolnych mówi o tym, że ich wypłata będzie powiązana z rolno-środowiskowymi działaniami farmerów w UE.
Polska wskazuje na jednolitą stawkę płatności na użytki rolne - mówi Guba. Powierzchnia użytków rolnych, to przestrzeń dla bioróżnorodności - dodaje.

Jednakże można spodziewać się i przyjąć inne kryteria dla dopłat bezpośrednich. Guba wymienia m.in. powierzchnię trwałych użytków zielonych, obszary Natura 2000, siłę nabywczą w euro na wsi lub poziom zatrudnionych w rolnictwie.

Podobał się artykuł? Podziel się!