Wystąpienia klubowe były poprzedzone sześciogodzinny przemówieniem uzasadniającego wniosek o odwołanie Kalemby posła PiS Krzysztofa Jurgiela. To uzasadnienie wywołało kpiny posłów niezależnie od przynależności partyjnej.

Poseł Leszek Korzeniowski (PO) określił je słowem "żenada". - To brak szacunku dla tej izby, przejdzie pan do annałów (...) jako ten, który przez sześć godzin z kawałkiem opowiadał nam głupoty - powiedział zwracając się do Jurgiela. PO nie zgadza się na odwołanie Kalemby.

Zdaniem posła PO, w klubie PiS odbywa się "gra na kogo wypadnie, na tego bęc", dlatego PiS złożył wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa, chociaż nie ma on merytorycznego uzasadnienia. Inicjatywę odwołania ministra Kalemby nazwał "niepoważną".

Innego zdania był Robert Telus z PiS. - Niechlubnie wpisał się pan w propagandową, rodem z PRL-u, politykę tego rządu - oskarżał poseł ministra. Jego zdaniem w Unii Europejskiej nie ma większego samochwały od Kalemby.

Telus zarzucił szefowi resortu rolnictwa, że jeździ po kraju i wmawia Polakom, że odniósł wieki sukces w negocjacjach pieniędzy z UE na polskie rolnictwo. Zdaniem Telusa wynik negocjacji okazał się największą klęską Kalemby. Poseł ocenił, że minister nie realizuje własnej strategii. Wymienił m.in. planowane powołanie funduszu gwarantowanych świadczeń, połączenie ARiMR z ARR, czy utworzenie państwowej inspekcji bezpieczeństwa żywności i weterynarii. Dodał, że rząd PO-PSL nie robi też nic w sprawie wykupu polskiej ziemi przez zagranicznych spekulantów.

Maciej Wydrzyński (Twój Ruch) ocenił, że wystąpienie Jurgiela było najnudniejszym, jakie słyszał i jego zdaniem zamiast zaniepokoić rząd - uśpiło go. Samemu Kalembie zarzucił brak jakiejkolwiek wizji unowocześnienia polskiego rolnictwa. Ocenił, że ministrowi najlepiej wychodzi "zatrudnianie samych swoich", co jednak zdaniem posła nie przekłada się na jakość produkcji rolnej.

- Minister Kalemba nie ma konkretnego pomysłu na rozwój i efektywne wspieranie polskiego rolnictwa, więc ta dymisja to dla pana, panie ministrze, akt łaski ze strony opozycji - powiedział Wydrzyński. Poinformował, że choć wniosek o odwołanie Kalemby jest niechlujny i został napisany na kolanie, a PiS też nie ma pomysłu na modernizację polskiej wsi, to Twój Ruch ten wniosek jednak poprze.

Zdaniem Marka Sawickiego (PSL) uzasadnienie wniosku o wotum nieufności wobec Kalemby było słabe jak na aspiracje PiS, a "sposób prezentacji przez posła wnioskodawcę Krzysztofa Jurgiela (...) miał na celu obrazić całą wysoką Izbę, nie tylko Radę Ministrów, ale przede wszystkim posłów".

Jego zdaniem, Jurgiel nie powinien zabierać głosu w sprawie reformy rynku cukru oraz Wspólnej Polityki Rybackiej. Przypomniał, że to za rządów PiS minister gospodarki morskiej namawiał rybaków, by łowili ponad limit i protestowali w Brukseli przeciwko rządowi. Skutkuje to karami administracyjnymi, którymi do tej pory trudno sobie poradzić.

Wniosek popiera również SLD. Cezary Olejniczak (SLD) ocenił, że Polska przegrała negocjacje w sprawie pieniędzy dla Polski na politykę rolną. Zarzucił Kalembie, że nie ma porozumienia resortu rolnictwa z ministerstwem zdrowia w sprawie stworzenia inspekcji bezpieczeństwa żywności. Podkreślił, że z powodu oporu resortu rolnictwa nie połączono ARiMR i AR.

Olejniczakowi wtórował jego kolega klubowy Romuald Ajchler. "Niech pan zaniecha tej samochwały, jeżdżąc po wsi" - apelował. Zaznaczył, że rolnicy oczekują stabilizacji na rynku, stabilnej i trwałej polityki podatkowej oraz właściwej gospodarki ziemią.

Poseł Solidarnej Polski Jarosław Żaczek poinformował, że SP z pełnym przekonaniem zagłosuje za odwołaniem Kalemby. Wskazał, że na polskiej wsi żyje się z dnia na dzień, a ministerstwo i rząd nie robi nic, by tę sytuację naprawić.

Sejm ma dzisiaj głosować nad wnioskiem.