PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Koalicja pozytywnie o stanie rolnictwa, opozycja z zastrzeżeniami

Autor: PAP

Dodano: 13-09-2013 15:28

Tagi:

Od wejścia Polski do UE sytuacja rolnictwa się poprawia - przekonywała koalicja w czasie sejmowej debaty nad informacją o sytuacji ekonomicznej rolnictwa. SLD wytykało rządowi błędy, RP wskazywał na złą sytuację, a SP złożyła wniosek o odrzucenie informacji.



PiS zbojkotował piątkowe posiedzenie Sejmu, w geście - jak uzasadniali politycy tej partii - solidarności ze związkowcami protestującym w Warszawie przeciwko polityce rządu.


- Od przystąpienia Polski do UE następowała poprawa dochodów rodzin rolniczych. Dochód rozporządzalny, mówiący o tym, ile można w ciągu miesiąca wydać na jednego członka gospodarstwa wynosi obecnie prawie 1100 zł, natomiast w 2004 r. to było lekko ponad 500 zł - argumentował poseł PO Leszek Korzeniowski. Podkreślał, że między 2005 a 2013 rokiem rolnicy dostali wsparcie na łączną kwotę ok. 100 mld zł.

Jego zdaniem praktycznie wszystkie wskaźniki ekonomiczne w rolnictwie od czasu akcesji do UE poprawiły się, choć w rolnictwie są jeszcze obszary, w których jest źle. Korzeniowski ocenił jednak, że ostatnie osiem lat zostało dobrze wykorzystanych przez sektor.

Odmiennego zdania był Adam Rybakowicz z Ruchu Palikota, który mówił, że od ministra rolnictwa Stanisława Kalemby usłyszał "bardzo ładną bajkę o krainie za górami, za lasami - polskiej wsi miodem i mlekiem płynącej". Jak mówił, ogólna sytuacja rolnictwa jest tragiczna, ministerstwo rolnictwa i rząd nie mają pojęcia, co jest potrzebne współczesnemu rolnictwu.

Rybakowicz wskazywał, że koszty, np. ceny energii rosną nieporównywalnie szybciej niż ceny produktów rolnych. Wytykał koalicji, że z szumnie zapowiadanych ustaw, m.in. dotyczących biopaliw czy odnawialnych źródeł energii, nic nie wyszło. Przypominał też, że od wielu lat mówi się o utworzeniu jednej inspekcji kontroli żywności i wciąż jej nie ma. Wskazywał też na brak reformy KRUS i przepisów, które mówiłyby o sprzedaży bezpośredniej produktów regionalnych.

Poseł Ruchu krytykował też obniżanie budżetu krajowego na rolnictwo. Jak mówił, w 2007 r. na ten cel szło prawie 3 proc. budżetu państwa, a teraz jest to nieco ponad 1,5 proc.

B. minister rolnictwa Marek Sawicki w imieniu klubu PSL wyraził zdziwienie, że na debacie nie ma największej partii opozycyjnej (posłowie PiS udali się na wyjazdowe posiedzenie a następnie pod KPRM). Jak mówił Sawicki, tragedią na wsi straszą te same środowiska polityczne, które robiły to przed wejściem do UE, wśród nich jest wielu dzisiejszych posłów PiS.

- Miliardy na rolnictwo to była jedna z lepszych inwestycji w nowej demokratycznej Polsce, to jedna z nielicznych dziedzin polskiej gospodarki o dodatnim bilansie handlowym z zagranicą - argumentował Sawicki.

- Sytuacja w rolnictwie nigdy w pełni nie zadowoli wszystkich rolników, są okresy lepsze i gorsze w różnych segmentach - mówił. Minister rolnictwa nie jest regulatorem cen, wielkości i kosztów produkcji - dodał.

Jednak, zdaniem Sawickiego, biorąc pod uwagę całość zmian w rolnictwie, jako wolna demokratyczna Polska mamy prawo do dumy z naszej wsi.

Cezary Olejniczak SLD stwierdził z kolei, że polska wieś zmienia się dzięki środkom z UE i całe szczęście, że do Unii weszliśmy. Dodał, że wszystkich rolników nigdy się nie zadowoli, ale pewne zmiany są niewystarczające i potrzebne są szybko, w tym kontekście wymienił ustawę o odnawialnych źródłach energii i biopaliwach. - To są błędy, które powodują, że nie jest tak różowo - mówił, krytykując opóźnienia w pracach nad tymi projektami. Poseł SLD dodał, że porażką trzeba nazwać mniejsze środki z filara na rozwój wsi w następnej perspektywie finansowej UE.

Informację rządu skrytykował Jacek Bogucki (SP). Zarzucił, że rząd nie zareagował na duży spadek cen skupu zbóż i rzepaku. Podkreślił, że sytuacja na wsi jest zła, wielu rolników zrezygnowało z produkcji, część uprawia ziemię tylko na własny użytek, a inni, którzy jeszcze produkują, mają często kłopoty ze spłatą kredytów. Poseł złożył wniosek o odrzucenie informacji.

Głosowanie nad informacją ma się odbyć na następnym posiedzeniu Sejmu, którego początek zaplanowano na 25 września.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • mir30 2013-09-14 22:16:45
    widac ze w warszawie maja dobre nastroje wypisujac stek kłamstw na temat rolnictwa... kto widzial z rolnikow takie pieniadze na własne potrzeby osobiste??? stek kłamstw i zartów...kpin,, PO ze swoimi penjsami ma takie pieniadze na swoje wydatki,,ale nie rodziny rolnicze...STek BZDUR !!!!! Tusk dalej nic nie zmieniaj tylko wciskaj kit razem z PSl em....tylko 3 raz nikt tego nie kupi...wszyscy zapisuja wydatki na rolnictwo w budzecie np gminy tylko ze jak zapytasz ktory z rolnikow dostal choc 5 zl to nie ma takich...i jak zapytasz rade miejska gdzie sa te pieniadze to opuszczaja glowy i tyle...
  • Lewar 2013-09-14 18:53:55
    na szczęscie cena zyta jest ta sama
  • arszczecin 2013-09-14 10:33:53
    "(...) na jednego członka gospodarstwa wynosi obecnie prawie 1100 zł, natomiast w 2004 r. to było lekko ponad 500 zł - argumentował poseł PO Leszek Korzeniowski"
    cena ON w 2004 to coś koło 2,7 zł/l dziś 5.6. wow ależ nam się poprawiło...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.94.253
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!