Podczas spotkania zaprezentowano wyniki badań dotyczących sytuacji kobiet na wsi, przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ich celem było przygotowanie argumentów do stanowiska Polski odnośnie do uwzględnienia potrzeb kobiet w instrumentach wsparcia rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich w nowej perspektywie finansowej PROW.

W PROW nie było działań adresowanych do kobiet, mimo to stwierdzono, że kobiety uczestniczyły w programie równie aktywnie, jak mężczyźni. I chociaż w projektach nakierowanych na podnoszenie konkurencyjności i innowacyjności gospodarstw częściej występowali mężczyźni, to respondenci traktowali to jako oczywistą i naturalną konsekwencję prowadzenia gospodarstwa przez mężczyznę – fakt, że pod wnioskiem podpisany był właściciel gospodarstwa nie oznacza jeszcze, że kobiety nie były inicjatorkami czy autorkami wniosku. Uczestnicy konferencji byli zgodni z respondentami co do tego, że kobiety nie wykorzystują w pełni możliwości ze względu na bariery społeczno-kulturowe i psychologiczne.

- Rząd docenia wagę i znaczenie potencjału kobiet – zapewniał minister rolnictwa Stanisław Kalemba. - Podstawą rozwoju wsi jest rodzina, a głównym filarem rodziny kobieta. Mam nadzieję, że w trakcie dyskusji zostaną wskazane kierunki działań, które należy podejmować, aby wieś stała się atrakcyjnym miejscem życia i pracy dla kobiet.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że kobiety nie chcą preferencji – oczekują raczej równości. Obowiązki rodzinne i opiekuńcze chcą godzić z pracą w gospodarstwie, ale także z pracą zawodową poza gospodarstwem i z aktywnością społeczną. Aby ich możliwości i chęci mogły być w pełni wykorzystane, należałoby pomóc właśnie w tym łączeniu wypełnianych funkcji. Kobiety liczą na ułatwienie korzystania ze szkoleń, zdobywania wykształcenia. Wskazują na trudności komunikacyjne, braki w możliwości organizowania samozatrudnienia i brak miejsc pracy dla kobiet – nie ma chałupnictwa, nie ma rynku pracy na odległość. Przy tym tylko 5 proc. badanych kobiet wskazało na oczekiwanie na zwolnienie ich z pracy w gospodarstwie.