Krzysztof Jurgiel uzasadniając wniosek stwierdził, że lista błędów i zaniechań Sawickiego jest długa. Chodzi m.in. sukcesywne zmniejszanie środków finansowych na rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich, brak aktywnej polityki europejskiej, a zwłaszcza skutecznych działań w kierunku wprowadzenia równych dopłat bezpośrednich dla rolników i nieprzeciwdziałanie wzrostowi cen środków do produkcji rolnej.

Jurgiel mówił także o doprowadzeniu do destabilizacji rynków rolnych m.in. dotyczy to rynku cukru, mięsa wieprzowego i mleka. Zarzucił ponadto ministrowi "dezorganizację i wprowadzenie chaosu" w instytucjach zajmujących się rolnictwem, jak również brak aktywnej polityki społecznej na terenach wiejskich.

Sawicki zabierając głos stwierdził, że zarzuty PiS nie mają charakteru merytorycznego, a są bardziej "wrażeniami" Zapowiedział, że podczas debaty dotyczącej wotum nieufności, przedstawi rzeczowe argumenty dotyczące stanu rolnictwa i prowadzonej przez niego polityki rolnej.

"Opowiadacie bajki i później wierzycie w nie (...) wiarę w bajki obnażę wam w piątek w sposób oczywisty. Proszę żebyście się dobrze do tej debaty przygotowali, bo mi też zależy, by interesów rolnictwa bronili odpowiedzialni, kompetentni posłowie (...) jeżeli mylicie terminy, daty i powołujecie się na rzeczy i zjawiska, które nie miały miejsca, to wtedy dyskusja jest trudna" - powiedział Sawicki.

Za odrzuceniem wniosku o wotum nieufności głosowało 20 posłów, 16 osób poparło wniosek PiS.