Pod wnioskiem o wotum nieufności, oprócz ludowców, podpisali się także politycy Platformy Obywatelskiej. Wniosek został złożony 24 czerwca br.

Politycy we wniosku podnoszą kwestię "skandalicznej" - w ich ocenie - ustawy o sprzedaży ziemi. Zwracają uwagę na podwyższenie wieku emerytalnego dla rolników.

PSL wskazuje także na liczne zmiany kadrowe w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, po których - zdaniem ludowców - "powstał problem z odpowiednią kadrą kierowniczą oraz poważne kłopoty z systemem służącym do obsługi wniosków rolników, przez co - według PSL - zagrożona jest wypłata pieniędzy dla rolników.

Zdaniem PSL, zmiany kadrowe w stadninie koni arabskich w Janowie Podlaskim wywołują chaos organizacyjny i stawiają pod dużym znakiem zapytania jej przyszłość. Ludowcy mówią także o zaniedbaniach w zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń.

Ponadto do zarzutów polityków opozycji można zaliczyć: embargo na rynki wschodnie oraz mały ruch graniczny, nierozwiązany temat szkód łowieckich, brak odszkodowań dla sadowników po przymrozkach, czy zgoda polskiego rządu na zwiększenie bezcłowego importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.

"W związku z prowadzeniem szkodliwej polityki na polskiej wsi, ukazującej bezczynność - bezradność - beznadziejność ministra, podpisani posłowie składają wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Pana Krzysztofa Jurgiela" - zaznaczono w uzasadnieniu do wniosku.

Jurgiel zapytany o wniosek o jego odwołanie ocenił, że jest to sprawa polityczna. "Jest to partia opozycyjna, która podejmuje różne działania, żeby zaistnieć przy tak niskich notowaniach" - skomentował. Zapowiedział, że podczas debaty poinformuje o doniesieniach złożonych do organów ścigania, które pokażą "prawdziwe oblicze PSL".

Debata ws. wotum nieufności odbędzie się w środę w Sejmie, a po jej zakończeniu zaplanowane jest głosowanie. Rzecznik PiS Beata Mazurek zapowiedziała dwa tygodnie temu na konferencji prasowej, że "wniosek nie ma żadnych szans powodzenia", a PiS obroni ministra. Jej zdaniem debata w Sejmie będzie świetną okazją, aby przypomnieć, jak PSL dewastowało polską wieś.

Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów, czyli musi za tym opowiedzieć się minimum 231 posłów.

Podobał się artykuł? Podziel się!