"W tym szczególnym roku możemy Dożynki Prezydenckie w Spale przeżywać, jako dożynki całego 25-lecia polskiej wolności" - powiedział Komorowski.

Jak mówił, dokonujemy szeregu różnych ocen tego, co przez ten czas zmieniło się w naszym życiu, życiu naszych rodzin i gospodarstw, naszych wsi i gmin. "Każdy z nas tę ocenę musi zrobić sam. Ale je jestem przekonany, że gdyby zsumować te oceny, w którą stronę zmiany poszły (...), to suma tych ocen będzie niesłychanie pozytywna" - powiedział prezydent. Dodał, że w tym roku warto oceniać zmiany, które zaszły na polskiej wsi przez ostatnie ćwierćwiecze.

Prezydent zaznaczył, że każde dożynki są okazją do radości, okazania wdzięczności, a jednocześnie budowania w nadziei, że "wspólnym wysiłkiem i pracą możemy osiągać bardzo wiele; radość z tytułu efektów naszej pracy". Przypomniał przysłowia, m.in. "bez pracy nie ma kołaczy", "kto nie sieje, ten nie zbiera", które - jego zdaniem - wiążą się z głębokim przeczuciem i zrozumieniem tego, że nie ma plonu bez zasiewu.

Komorowski podziękował rolnikom i wszystkim tym, którzy trud polskiego rolnika przekuwają w sukces Polski. Wcześniej przyjął od rolników bochen chleba.

"Przyjmuję ten piękny bochen chleba, jako owoc pracy wszystkich rolników polskich, jako piękny symbol uświęconej tradycji naszych ojców przyjmowania plonów z całej Polski. Serdecznie dziękuję za wysiłek rolników, za wysiłek wszystkich w Polsce. Będziemy starali się, aby ten bochen chleba był dzielony mądrzej i sprawiedliwie, aby starczyło go dla wszystkich, aby nikomu go nie zabrakło" - powiedział.

Minister rolnictwa Marek Sawicki przypomniał, że rok 2014 jest pierwszym rokiem nowej wspólnej polityki rolnej. "Polityki rolnej, która w sposób szczególny chcę dedykować gospodarstwom rodzinnym, małym i średnim, także młodym rolnikom" - powiedział minister. "Po raz pierwszy dla małych gospodarstw rolnych przeznaczam premię inwestycyjną - 60 tys. zł ma gospodarstwo, szczególnie te gospodarstwa, które chcą się zajmować produkcją zwierzęcą i ogrodniczą" - zaznaczył.

Sawicki zachęcał rolników, by z tych premii korzystali w sposób zespołowy, po kilka, nawet kilkanaście gospodarstw razem. "To szansa na zakup urządzeń do przetwarzania tych produktów i zakładania własnych sklepów do sprzedaży bezpośredniej" - ocenił. Jak mówił, to szansa na trwałe wprowadzenie małych rodzinnych gospodarstw chłopskich na poziom wystarczalności, samodzielności ekonomicznej.