- Polska gospodarka jest nie tylko formalnie częścią gospodarki Unii Europejskiej, jest jej coraz bardziej istotną częścią - rozwój ekonomiczny naszego kraju jest ważny z punktu widzenia przełamania kryzysu w Europie - mówił prezydent.

Musimy w Europie przekształcać tradycyjną ekonomię w gospodarkę opartą na wiedzy. Dla Polski oznacza to wykorzystanie najlepiej w dziejach wykształconego pokolenia młodych Polaków. To nasz ogromny potencjał rozwojowy.

Reindustrializacja, ale oparta na innowacjach, to szansa na przyspieszenie rozwoju całej Europy. Nie da się bowiem konkurować wyłącznie niskimi kosztami pracy, a konkurować trzeba. Trzeba przy tym stwierdzić, że funkcjonuje w naszej rzeczywistości zbyt wiele barier dla rozwoju innowacji. Nie pojawiły się dotychczas w polskim systemie podatkowym ulgi, które zachęcałyby do innowacyjności.

Nie zaczynamy od zera, ale wciąż wiele mamy do zrobienia. Polskie uczelnie muszą otworzyć się na naukowców z zagranicy, muszą stać się wzorem najlepszych centrami kreatywności.

Dlatego złożyłem ambitny projekt Ustawy o wspieraniu innowacyjności zawierającą m.in. możliwość odliczenia 150 proc. wartości wydatków na badania i rozwój od kosztów przedsiębiorstwa. Tę inicjatywę legislacyjną podjąłem z myślą o młodych Polkach i Polakach. Naszą ambicją jest bowiem eksport technologii, a nie technologów, patentów, a nie ich twórców.

Musimy stawiać sobie ambitne cele. Takim zadaniem jest - o ile wspomniana ustawa wejdzie w życie - by Polska w ciągu 10 lat weszła do dziesiątki najbardziej innowacyjnych gospodarek Europy (obecnie jest w 3. dziesiątce - dop. red.).

Oprócz innowacyjności potrzebne są również inne działania - m.in. konieczna jest budowa zaufania między państwem a biznesem. Temu ma służyć prezydencki projekt ordynacji podatkowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!