Jakie błędy popełnił minister Stanisław Kalemba? Zastanawiali się dziś nad tym w programie TVP1 „Polityka przy kawie” wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak i europoseł Wojciech Olejniczak.

Eugeniusz Grzeszczak przyznał, że otrzymał od wicepremiera Janusza Piechocińskiego propozycję objęcia stanowiska ministra rolnictwa, ale „uznaliśmy, że nie ma czasu na eksperymenty, bo teraz potrzebne są szybkie i skuteczne rozwiązania”. Dodał, że czas jest b. gorący , trzeba podjąć decyzje, które rozwiążą problem wieprzowiny. Zatwierdzenia kandydatury Marka Sawickiego na stanowisko ministra można spodziewać się po posiedzeniu NKW PSL – zaplanowane jest na dziś. Podobno kandydaturę Sawickiego zaakceptował premier.

Wojciech Olejniczak stwierdził, że po raz pierwszy mamy w rządzie dymisję, przy której mówi się o błędach. Jest ciąg zdarzeń i zaniechań, w agencjach i inspekcjach stwierdzono szereg uchybień. Olejniczak zastanawiał się, czy Kalemba nie poradził sobie, czy raczej jest ofiarą sytuacji. Z pewnością nie poczynił potrzebnych starań i rozmów z UE, wiele z inicjatyw okazało się nieskutecznych. UE nie rozpoczęła żadnych prac nad wdrożeniem systemu rekompensat – ujawnił. Błędem było wprowadzenie nieoczekiwanego przez UE zakazu transportu wewnątrz strefy buforowej. Wszystko to prowadzi do start rolników.

Zdaniem Grzeszczaka, błędy Kalemby polegały na wyznaczeniu zbyt rozległej strefy buforowej. To PSL otworzyło w 2007 roku rynki wschodnie – stwierdził, co dało Olejniczakowi okazję do riposty: - A teraz PSL doprowadziło do ich zamknięcia.

Jak stwierdził Grzeszczak, niezbędne są skuteczne działania: firmy podejmą się skupu, jeśli będą środki na wsparcie i oświadczenie o braku sankcji eksportowych i potwierdzenie zdrowia świń.

Olejniczak uznał, że nie grozi nam rozszerzenie strefy buforowej na całą Polskę – byłoby to niezgodne z przepisami UE. Problem dotyczy raczej niskich cen skupu w całej Polsce, rekompensat dla strefy buforowej. Sytuacja jest następstwem zaniechań związanych z wprowadzeniem jednej inspekcji – ocenił. Podkreślił, że PROW przewiduje rekompensaty po wykazaniu spadku dochodów z przyczyn niezawinionych przez rolnika – ale wymaga to wykazania tego spadku, a do tego jest potrzebna rachunkowość. PSL jej nie chciał wprowadzić. Można przeprowadzić skup na rezerwy krajowe – ale trzeba to robić, a nie mówić o tym.

Według Grzeszczaka, rozmowy na temat skupu (tj. na rzecz ARM) trwają i już w przyszłym tygodniu producenci podejmą się go.

Na pytanie prowadzącej rozmowę, czy ta zmiana na stanowisku ministra rolnictwa nie jest wymuszona polityką: oto teraz Piechociński wskazuje winnego, a dalej będzie już tylko lepiej – Olejniczak odparł, że Kalemba wyraził wotum nieufności wobec Piechocińskiego. Jest podział w PSL. Niektórzy politycy PSL (związani z Waldemarem Pawlakiem) cieszą się z rozwoju sytuacji – Piechociński nie był zainteresowany sprawami wsi i rolnictwa, nie wyraził np. swojego stanowiska wobec wysokości dopłat.

Podobał się artykuł? Podziel się!