Minister Gawłowski zwrócił uwagę na coraz częściej występujące w naszym kraju anomalie klimatyczne, które spowodowały, iż poziom wód gruntowych znacząco się obniżył. –Tak niskiego stanu wód nie notowaliśmy w Polsce od kilkunastu lat (...). Zaczęliśmy w wielu rejonach kraju obserwować pojawiające się stepowienie niektórych obszarów – dodaje.

Badania dowodzą, że Polska jest krajem należącym do najmniej zasobnych w wodę w Europie. – Musimy rozpocząć cały cykl różnych działań, które z jednej strony pozwolą na lepsze gospodarowanie wodami, a z drugiej, pozwolą lepiej przygotować się do efektów zmian klimatu – ocenił Gawłowski. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest projekt nowego Prawa wodnego, który po konsultacjach międzyresortowych za dwa tygodnie ma trafić do Komitetu Stałego Rady Ministrów.


Według Ministra, obecne prawo jest niewydolne, czego przykładem może być sposób zarządzania wałami, międzywałem czy korytem rzeki. - Każdy z tych elementów jest zarządzany przez inną instytucję. My w nowym prawie chcemy powiedzieć, jedna rzeka – jeden zarządca – zaznaczył. – Zaczęliśmy ogromne zmiany i w nowym Prawie wodnym chcemy uprościć, zbudować jednolity oraz spójny system zarządzania i odpowiedzialności za wody (zarządzanie infrastrukturą hydrotechniczną - PAP).

Nowe regulacje mają także zmniejszyć administrację rządową w zakresie gospodarki wodnej. Zamiast działających teraz 16 instytucji – Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW), siedmiu Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (RZGW) oraz ośmiu Urzędów Żeglugi Śródlądowej – zostanie osiem-sześć Urzędów Gospodarki Wodnej Regionów Wodnych oraz Zarząd Dorzecza Wisły i Zarząd Dorzecza Odry.

Urzędy Gospodarki Wodnej Regionów Wodnych będą odpowiedzialne za kwestie zarządzania i planowania. Mają powstać w oparciu o układ zlewni w Polsce. Ich celem ma być m.in. poprawa stanu ilościowego, jakościowego i ekologicznego wód poprzez określanie warunków korzystania z nich oraz ich monitoring.

Zarządy dorzeczy Wisły i Odry m.in. przejmą zarządzanie majątkiem gospodarki wodnej na swoich obszarach i inwestycje związane z tą gospodarką. Środki na te cele będą pochodziły z opłat za pobór wody, odprowadzanie ścieków, opłat za korzystanie ze śródlądowych dróg wodnych oraz urządzeń wodnych. Będą gromadziły pieniądze pochodzące z budżetu państwa, środków UE czy dotacji z funduszy ekologicznych. Zarządy będą również zajmowały się tzw. rzekami rządowymi (strategicznymi dla gospodarki, żeglugi itp.; w sumie jest ich ok. 40). Pozostałe o znaczeniu regionalnym bądź lokalnym będą zarządzane przez samorządy województw.

- To wszystko ma uprościć i ujednolicić system odpowiedzialności. Do tego dodajemy zasadę wynikającą z Ramowej Dyrektywy Wodnej – korzystający z wody płaci za nią – dodał minister Gawłowski. Minister zwrócił także uwagę na wieloletnie zaniedbania i koniczność odbudowy instalacji pozwalających m.in. na nawadnianie obszarów i naturalne poldery. Powiedział, że resort  środowiska przygotowuje precyzyjne plany w tym zakresie. Są one, zwłaszcza w części przeciwpowodziowej, pogrupowane w kilka programów. Chodzi o zaktualizowany program Odra 2006, za który odpowiedzialny jest wojewoda dolnośląski i program ochrony przeciwpowodziowej Górnej Wisły – z odpowiedzialnym za niego wojewodą małopolskim.

Ponadto Minister poinformował, że w resorcie trwają prace nad programem dla Środkowej i Dolnej Wisły, za który będą odpowiedzialni wojewodowie: mazowiecki i pomorski. – Ten pakiet się tworzy, a w ramach tych planów przewiduje się m.in. budowę zbiorników retencyjnych – dodał.