To jedyna taka impreza w kraju, a być może i w Europie. Celem konkursu jest podtrzymywanie tradycji pasterskiego muzykowania i kulturowego znaczenia tych instrumentów.

Głównym organizatorem jest Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, a patronuje konkursowi m.in. minister kultury i dziedzictwa narodowego. Przed laty imprezę wymyślił i kontynuował ówczesny dyrektor ciechanowieckiej placówki Kazimierz Uszyński. Od sześciu lat konkurs nosi jego imię.

Gdy impreza powstawała, jej głównym celem było uratowanie przed zapomnieniem tradycji gry na ligawkach podlaskich - długich drewnianych trąbach, w innych regionach Polski zwanych też trombitami czy bazunami. W północno-wschodniej Polsce ligawki zwane są też trąbami adwentowymi. Ich dźwięk obwieszczać ma bowiem początek przygotowań do świąt Bożego Narodzenia.

Przesłuchania konkursowe, na które zgłosili się muzycy i pasjonaci z Litwy, Ukrainy, Słowacji oraz Polski, trwały do wieczora. W niedzielę przewidziano koncert laureatów oraz zaproszonych zespołów ludowych.

Konkurs podzielony jest na kategorie wiekowe: dzieci i dorośli oraz dwie kategorie ze względu na rodzaj instrumentu. W pierwszej kategorii będzie oceniana gra na trąbach, czyli ligawkach, trąbitach, bazunach i rogach pasterskich, w drugiej - na innych instrumentach.

Jak powiedziała Anna Uszyńska z Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, konkurs to doskonała okazja do zaprezentowania tradycyjnych melodii z regionów, z których pochodzą instrumentaliści. Zauważyła też, że często muzycy grają całymi rodzinami, dzięki czemu tradycja gry na ligawkach bądź innych instrumentach jest przekazywana młodszemu pokoleniu.

Nazwa ligawek, od których konkurs się zaczął, pochodzi od słowa "legać" - czyli opierać na czymś. Trąba jest bowiem długa, czasem kilkumetrowa i często trzeba ją o coś oprzeć, bo nie da się jej wygodnie utrzymać w rękach w czasie gry. Tradycje ligawkowe na geograficznym Podlasiu - w dużej mierze dzięki konkursom - są wciąż żywe. Na ligawkach gra się i wyrabia je w południowych powiatach województwa podlaskiego, a także w części Mazowsza. Grają na nich często całe rodziny.

W czasie wojny Niemcy niszczyli ligawki i zakazywali ich używania, twierdząc, że służą do przekazywania różnych sygnałów, np. przez oddziały partyzanckie. Dlatego w czasie II wojny światowej tradycja zanikła, a po wojnie długo nie mogła się odrodzić. Konkurs w Ciechanowcu pomógł te tradycje wskrzesić i podtrzymać.

Historia konkursu sięga 1974 roku. W 1980 roku przekształcono go w Ogólnopolski Konkurs Gry na Instrumentach Pasterskich, a od lat biorą w nim udział także osoby z zagranicy.

Podobał się artykuł? Podziel się!