PRZEGLĄD PRSY: O sprawie bezrobotnej z Biskupca, która pojechała do Hiszpanii zbierać truskawki, "Gazeta Olsztyńska" pisała w czwartek. Kobieta opowiadała, że zamiast truskawek musiała zbierać cytrusy, a w kwaterach nie było wody i prądu. I co najgorsze: pracodawca z wypłaconych jej 374 euro potrącił 130 euro za podróż z Polski i 80 euro na ubezpieczenie. Kobieta wróciła z kontraktu już po dwóch tygodniach z jedną trzecią obiecanego zarobku - pisze Kinga Kamińska.

Urzędnicy nie chcą, aby takie sytuacje się powtarzały. - Sami sprawdzimy, jak się pracuje na plantacjach w Hiszpanii - mówi Elżbieta Amulewicz, specjalista ds. migracji zarobkowej w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Olsztynie.-  Zawsze uprzedzamy chętnych, że praca przy owocach, szczególnie truskawkach, jest trudna i wyczerpująca, zwłaszcza w upale.

- Trzeciego marca wyjeżdża dwuosobowa delegacja, która przez cztery dni odwiedzi pracodawców oferujących prace sezonowe Połakom. Nie jesteśmy jednak w stanie sprawdzić wszystkich w Europie. Co tydzień dostajemy kilkaset ofert. Zdajemy się często na opinię zagranicznych pośredników. Dlatego proszę, aby wszyscy niezadowoleni zgłaszali się do nas. Zawsze staramy się wyjaśniać sprawę z zagranicznym pracodawcą, który okazuje się nieuczciwy.

Wycieczka urzędników jest sfinansowana z pieniędzy Unii Europejskiej. Urzędnicy zbiorą nowe oferty dla bezrobotnych. Spotkają się z tamtejszym urzędem pracy, ambasadą, a przede wszystkim z pracodawcami. Porozmawiają z tymi, u których już byli Polacy, a także z nowymi, którzy dopiero zastanawiają się nad przesłaniem oferty. - Interesuje nas branża rolnicza, a także gastronomia i hotelarstwo.

WUP chce podpisać też umowę z wielkim przedsiębiorcą z Wielkiej Brytanii. Sprawdzi go angielskie pośrednictwo pracy i, jeśli będzie w porządku, zaczniemy rekrutację na wyjazdy sezonowe.

W styczniu zatrudnienie sezonowe w Hiszpanii znalazło 140 osób z województwa. W całym ubiegłym roku do pracy wyjechało tam około tysiąc osób z Warmii i Mazur. Były to przede wszystkim kobiety, które znalazły zatrudnienie w gastronomii, hotelarstwie i przy zbiorze owoców. Z tej grupy nikt nie zgłosił się do urzędu ze skargą.

Gdzie jeżdżą Polacy: plantacje owoców Huelva, Andaluzja; gastronomia i hotelarstwo Wyspy Kanaryjskie i Baleary; wyjazdy indywidualne Barcelona i Madryt.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Podobał się artykuł? Podziel się!