Podczas spotkania prezes Szmulewicz stwierdził, że polskim rolnikom potrzebna  jest silna reprezentacja. Jest wiele związków i organizacji rolniczych w Polsce i są takie przepisy, że wystarczy zebrać podpisy 15 osób, aby zarejestrować związek ogólnokrajowy i nie ma żadnej weryfikacji. - Dlatego też jesteśmy u Prezesa Zarządu Związku Województw RP, aby pokazać jak funkcjonuje samorząd rolniczy oraz, aby lobbować. Marszałkowie są bardzo potrzebni reprezentantom rolników. Jest potrzebny lobbing na rzecz tworzenia silnego samorządu rolniczego na wzór samorządu we Francji i Niemczech - informował prezes.

W Polsce słabość polega na tym, że związki i organizacje rolnicze są słabe. Przyczyn tego faktu jest wiele: m.in. budżety tych organizacji. We Francji budżet roczny francuskich izb rolniczych to 800 mln euro, zaś polskich 5 mln euro. W izbach w Polsce jest 250 osób zatrudnionych na etatach. Dlatego samorząd rolniczy potrzebuje wsparcia i przychylności wielu instytucji. I tym mocnym wsparciem dla samorządu rolniczego mogą być Urzędy Marszałkowskie i stąd wizyta. Prezes KRIR zadeklarował chęć współpracy z Marszałkami województw.

Działalność można wspomagać różnymi środkami i takimi są m.in. środki Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Środki te służą rolnikom – podnosi się edukację przez konferencje, wyjazdy studyjne pokazując wzorzec sąsiadów europejskich tzw. dobre przykłady.

Prezes Zarządu ZW RP Pan J. Protas stwierdził, że nie wątpliwości z jego określeniem się. Zawsze wspierał samorząd rolniczy. Samorządy różnego szczebla powinny ze sobą współpracować, ale aby ta współpraca była należy stworzyć warunki współpracy. Miało to być w ustawie metropolitalnej czy miejskiej, ale nie doczekały się one wejścia pod obrady Parlamentu. Prezes Zarządu ZW RP stwierdził, że absolutnie chce współpracować z izbami rolniczymi. To izby są partnerem w obszarze rolnictwa.
Wiceprezes KRIR Marek Borowski wskazał, aby nie popełniono błędów podobnych do zrobionych w Anglii i we Francji, że wraz ze zmianą w rolnictwie całe wsie się wyludniły. Samorząd rolniczy powinien teraz reprezentować nie tylko rolników, ale wszystkich mieszkańców obszarów wiejskich. Wicemarszałek J. Słoma poruszał tę kwestie z Ministrem Boni, aby wieś polska nie stała się pustynią z wielkimi towarowymi gospodarstwami tylko wyludnione tereny wiejskie.