- PSL tyle ma ze wsią wspólnego, co dziki buszujące w kartoflach albo w zbożu. Żeruje na niej... - napisał na swoim blogu Janusz Wojciechowski, europoseł PiS.


W pięciu punktach przedstawił on swoje „zarzuty" w stosunku do przeciwników z koalicji rządzącej.

Na blogu europosła Wojciechowskiego znalazły się m.in. takie słowa: Rzeźnicy z PSL nie mogą darować Prawu i Sprawiedliwości głosowania przeciw ubojowi rytualnemu i na stronie internetowej Stronnictwa umieścili taką oto zawiesinę: Przełom lipca i sierpnia to czas żniw i zbierania plonów ciężkiej pracy rolników. W tym czasie politycy Prawa i Sprawiedliwości przebierają się w szaty obrońców wsi. Najwyraźniej kolejny raz ruszyło ich sumienie po tym jak kilka tygodni temu przyczynili się do strat finansowych dla rolników eksportujących polską wołowinę pochodzącą z uboju bez ogłuszania. Gęby są pełne frazesów i pustych deklaracji, a rzeczywiste zachowania polityków PiS pokazują, że partia ta jest największym szkodnikiem interesu wsi i rolników.... - zacytował fragment wypowiedzi swoich adwersarzy.

W kolejnym punkcie odpowiada na postulaty PSL: Panowie Rzeźnicy z PSL! Panowie z PSL buszujący w zbożu, ale w elewatorach, nie na polu! Panowie handlarze z PSL, obniżający chłopom ceny na zboże, albo w ogóle niepłacący. Panowie urzędnicy z PSL, tłumami i rodzinami obsiadający wszelkiej maści agencje rolne, urzędy i biura! Panowie ministrowie, wiceministrowie, dyrektorzy, prezesi, naczelnicy, kierownicy, członkowie rad, zarządów, samorządów, elewarów, samowarów, funduszy, fundacji, spółek-matek, spółek-córek, spółek- ciotek i pociotek! Rządzicie na wsi niepodzielnie 6 lat, a w sprawach rolnictwa macie pod kontrolą wszystkie instrumenty władzy - pisze m.in. na blogu Janusz Wojciechowski.

- Macie w rękach pełna kontrolę nad handlem produktami rolnymi, a rolnicy są brutalnie oszukiwani. Macie kontrole weterynaryjną, fitosanitarną, a do Polski płynie ze świata wszelkie badziewie, skażone niemieckimi toksynami. Jakieś stare kury z Brazylii, z końca świata, stare mięso Bóg wie skąd, do Polski wszystko idzie. Macie instrumenty kontroli skupu i regulowania rynku płodów rolnych, a rolnicy są oszukiwani. Ceny rzepaku, zboża poleciały na pysk, rolnicy dziś sprzedają rzepak i zboże poniżej kosztów produkcji - kto za to odpowiada? - pyta Wojciechowski.

Kto zdaniem rolników broni interesów wsi?

Podobał się artykuł? Podziel się!