Jak donosi gazeta, przedstawiciele hodowców wystąpili do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, aby prześledziły powiązania, w tym zagraniczne źródła finansowania, fundacji i stowarzyszeń ekologicznych nawołujących od lat do wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu hodowli na fermach norek, lisów, szynszyli, jenotów czy innych zwierząt futerkowych.

Aktywiści ekologiczni przekonują, że zwierzęta są hodowane, a potem zabijane w niehumanitarnych warunkach. Według informacji "ND", ta kampania spowodowała, że do Sejmu trafiły dwa poselskie projekty ustaw o ochronie zwierząt, gdzie są przepisy wprowadzające taki zakaz.

Hodowca norek i Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, który jest jednocześnie jednym z autorów zawiadomienia do ABW i AW, mówi gazecie, że organizacje ekologiczne otrzymują olbrzymie wsparcie, zwłaszcza z zagranicy. - Gra idzie o wart setki milionów złotych rynek utylizacji poubojowych odpadów mięs - tłumaczy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!