Bardzo mocnym punktem imprezy była kolekcja odmian. Stworzono ją w oparciu o wszystkie hodowle obecne na polskim rynku, jak również największych dystrybutorów materiału siewnego kukurydzy. Łącznie można było zobaczyć i porównać ze sobą ponad 130 odmian, w klasach wczesności od FAO 130 do FAO 380. Zaprezentowano szereg nowości które będą dopiero wchodziły do uprawy. Cieszyły się one szczególnym zainteresowaniem zwiedzających.

Równie oblegane były firmy nawozowe i ich poletka doświadczalne, przy których toczono długie dyskusja dotyczące odżywiania mineralnego kukurydzy. Także one zaprezentowały nowe produkty, które w handlu znajdą się dopiero wiosną przyszłego roku. Ciekawe rozmowy nie ominęły także wystawców oferujących środki do odchwaszczania kukurydzy.

Jak zwykle dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa maszyn i pokazy pracy. Skupiała ona uwagę zwiedzających tym bardziej, że towarzyszyły im "prehistoryczne" produkty z połowy XX w. Super nowością natomiast, był wiatrakowiec który powinien wkrótce znaleźć szerokie wykorzystanie przy zwalczaniu omacnicy prosowianki z powietrza.

Dla przybyłych z rodzicami dzieci, organizatorzy przygotowali liczne konkursy z nagrodami. Trzeba było widzieć rozpalone emocjami buzie zwycięzców. Przyglądając się z boku, trudno było dociec kto był bardziej dumny i szczęśliwy - rodzic, czy latorośl. Podobał się artykuł? Podziel się!