Zwracaliśmy się o pomoc do polityków, posłów, senatorów, ministra rolnictwa, wojewody lubelskiego. Wszyscy deklarowali swoją pomoc i zainteresowanie problemem . Jednak konkretne starania o odzyskanie pieniędzy rolników podjęła jedynie Pani Genowefa Tokarska - Wojewoda Lubelski . Do dzisiaj nikt nie jest w stanie określić dnia kiedy rolnicy odzyskają swoje pieniądze. Politycy różnych ugrupowań o ile w ogóle podejmowali jakiekolwiek działania, to były to albo działania pozorowane albo nieskuteczne.

Dzisiaj sytuacja jest taka, że rolnicy dalej nie otrzymali swoich pieniędzy, nie otrzymali również wiarygodnej informacji czy, a jeśli tak to kiedy je otrzymają.

Każdego roku powtarzają się sytuacje z nie zapłaconymi należnościami za płody rolne. Ta konkretna sytuacja dotyczy rzepaku, ale już pojawiają się problemy z warzywami i owocami, są problemy z płatnościami za zboża. W każdej chwili, każdego rolnika może spotkać sytuacja, że nie otrzyma pieniędzy za swoje produkty lub otrzyma je w znacząco opóźnionym terminie. W każdej sytuacji pozycja rolnika jest pozycją słabszego, nie ma wpływu na cenę, praktycznie nie ma kontroli nad badaniem jakości i wreszcie zgadza się, często pod przymusem na podpisywanie aneksów umożliwiających zapłatę w odległym terminie. Nie może tak dalej być. Rynki rolne wymagają dogłębnej analizy i przekonstruowania. Zmiany wymaga też prawo upadłościowe. Rolnik boi się upadłości dłużnika, gdyż doświadczenie uczy go, że w takim przypadku on o ile w ogóle cokolwiek otrzyma to otrzyma po pierwsze w odległym terminie, a po drugie na samym końcu i wreszcie będzie to znikoma część należnych mu pieniędzy. Przed nami jest zawsze skarb państwa i banki - niby dlaczego? Dlatego że wymyślili sobie chroniące ich prawo? Nie chcemy takiego prawa - oni mają szanse sprawdzić wiarygodność podmiotu skupującego produkty rolne, rolnik nie ma takich możliwości ani narzędzi.

Państwo okazało się bezsilne, a urzędnicy państwowi i politycy nie wywiązali się ze swojego obowiązku ochrony interesów swojego pracodawcy jakimi są obywatele naszego Państwa. Dlatego wzywamy WSZYSTKICH ROLNIKÓW do podziękowania za prace nieudolnym politykom. Wybory są do tego najlepszym momentem. Raz na 4 lata bardzo wiele zależy od nas, nie zapominajmy o tym. Wykorzystajmy nadchodzącą szansę.

Do Wojewody Lubelskiego wpłynął list od Wiceprezesa Zarządu Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie. Zarówno Wojewoda Lubelski jak też LIR oraz KZPR będą dokładać wszelkich starań aby problem z wyjaśnieniem sytuacji ZT w Bodaczowie został jak najszybciej rozwiązany, a rolnicy otrzymali należne im pieniądze.
O wszelkie informacje w tej sprawie rolnicy mogą zwracać się do biur Izby Rolniczej ,biura KZPR oraz punktu informacyjnego Wojewody Lubelskiego 81 742 44 47

Podobał się artykuł? Podziel się!