"Wbrew przewidywaniom aktywistów organizacji pozarządowych i części naukowców, gradacja kornika w Puszczy Białowieskiej wcale nie załamuje się. Przeciwnie - zamieranie świerków przybiera na sile. Informacje te jednoznacznie potwierdza prowadzony przez leśników monitoring drzewostanów świerkowych oraz liczba wyznaczonych w tym roku świerków zasiedlonych przez kornika drukarza" - napisały Lasy Państwowe na swojej stronie internetowej.

Jak dodała firma, według danych na koniec czerwca, od początku br. wskazano ok. 69 tys. zasiedlonych przez kornika świerków. Usunięto 3,3 tys. sztuk, co stanowiło ok. 2 tys. metrów sześciennych drewna z całkowitej liczby 76 tys. m sześc.

Lasy Państwowe podkreśliły, że prace zostały wykonane zgodnie z obowiązującym w nadleśnictwie planem urządzenia lasu (PUL). "Na próby ograniczenia gradacji kornika leśnicy zużyli cały limit możliwego do pozyskania drewna, jaki przewidziano w pierwotnej wersji PUL" - podkreślono.

Limit w PUL wynosił 63,4 tys. m sześc.

LP podały ponadto, że Nadleśnictwo Białowieża nie rozpoczęło dotąd usuwania drzew zasiedlonych przez kornika w ramach dodatkowo zwiększonego limitu cięć, ustalonego w aneksie do PUL, który minister środowiska zatwierdził w marcu br. "Umożliwia on pozyskanie w ciągu pozostałych jeszcze 6 lat obowiązywania planu - do 2021 r. - maksymalnie do ok. 125 tys. m sześc. drewna" - podkreśliły. Plan na lata 2012-21 wynosi w sumie 188 tys. m sześc.

Lasy wyjaśniły, że w tym samym nadleśnictwie w drzewostanach będących poza powierzchnią referencyjną oznaczono ponad 22 tys. świerków zasiedlonych przez kornika drukarza. Natomiast w strefie referencyjnej, czyli tam, gdzie las pozostawiony jest działaniu natury, a praca leśników jest ograniczona do minimum, takich drzew jest już przeszło 46 tys.

Zgodnie z planem resortu środowiska i Lasów Państwowych w trzech nadleśnictwach gospodarczych: Hajnówka, Białowieża, Browsk, wyznaczono tzw. tereny referencyjne (1/3 powierzchni nadleśnictw), gdzie nie będą stosowane zabiegi ochronne. Monitoring tych terenów ma dać odpowiedź, która metoda ochrony - czynna czy bierna - lepiej służy środowisku.

"Porównując dane z maja i czerwca w latach 2012-2016, potwierdza się, że w tym roku dynamika rozwoju kornika drukarza jest zdecydowanie wyższa niż w poprzednich latach. Tylko w jednym tygodniu czerwca leśnicy zebrali z pułapek feromonowych 46 litrów korników, co odpowiada około 1,8 mln sztuk dorosłych owadów. Od początku maja owadów tych zebrano ponad 4,5 mln sztuk" - zaznaczono.