Zwalczanie larw omacnicy prosowianki w kukurydzy, napotyka na poważną przeszkodę natury technicznej. Pojawiają się one późno - w fazie wiechowania kukurydzy, która w tym momencie jest już tak wysoka, że trudno wykonać oprysk aparaturą naziemną. Usługa agrolotnicza jest z kolei bardzo kosztowna. Godzina lotu poczciwego "Antka" to wydatek rzędu 6 tys. zł. Ponadto trudno znaleźć plantacje na tyle duże, aby uzasadnione było posiłkowanie się nim.

Ograniczanie polpulacji omacnicy nie musi się odbywać przy użyciu insektycydu. Można do tego wykorzystać innego owada który na niej pasożytuje. Jest nim kruszynek,drobna błonkówką z rodzaju Trichogramma, której larwy rozwijaja się w jajach wielu motyli. Znowu jest jednak problem techniczny jak go wprowadzić w dużej ilości na plantację. Można to co prawda zrobić ręcznie, poprzez zawieszenie kapsułek zawierających entomofaga na najwyższym, najlepiej rozwiniętym liściu kukurydzy, tuż przy łodydze. Jest to jednak realne jedynie na niewielkich plantacjach.

Dla wiekszych producentów, otwierają się możliwości relatywnie taniego i bardzo efektywnego sposobu rozprowadzania pasożyta po polu kukurydzy. Jest nim właśnie niewielki statek powietrzny - wiatrakowiec. Lata nisko, dosłownie kilka metrów nad łanem. Z dwóch zasobników (ich zawartość wystarcza na 80 ha) na wysięgnikach "rozsiewa" kruszynka pasem szerokości 18 m. Wymieniona powierzchnia zostaje pokryta biopreparatem w ciągu 35-40 min., o ile lądowisko jest przy plantacji. Jedynym wykonawcą usługi tego typu jest w kraju firma Raps ze Sztumu. Naniesienie biopreparatu wykonuje się do 5 dni po stwierdzeniu obecności pierwszego motyla, lub bezpośrednio po zaobserwowaniu pierwszych złóż jaj szkodnika. Za 2-krotny zabieg w odstępie 7 dni, plantator płaci 190zł/ha. Preparat zawierający kruszynka pochodzi z firmy Biocont Polska z Krakowa.

W opinii prof. Tadeusza Michalskiego - prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, zastosowanie biopreparatu z kruszynkiem powoduje spadek populacji omacnicy na plantacji o 50 proc. Natomiast firma Biocont opierając się o wyniki uzyskane w Czechach (kilka tysiecy ha kukurydzy objętych tą formą ochrony biologicznej) informuje o skuteczności powyżej 75 proc.