Rolnicy protestowali przeciwko trudnej sytuacji i bankructwom gospodarstw rolnych. Domagali się spotkania z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim, który w tym czasie w Sejmie przedstawiał informację o sytuacji na wsi.

Z delegacją spotkał się wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak. Tłumaczył Sawickiego sejmową debatą. W Sejmie Sawicki poinformował o przygotowaniu projektu ustawy pozwalającego na rozdysponowanie ziemi należącej do skarbu państwa. 30 proc. ziemi dzierżawionej z Agencji Nieruchomości Rolnych ma być przeznaczone na powiększenie gospodarstw. Pochwalił się także poszerzeniem rynków eksportowych dla naszej żywności do 30 krajów, w tym do Chin, Japonii, Hongkongu i Rosji. Na temat bolączek rolników mówił niewiele.

Pikiety oprócz tej pod Ministerwtem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie odbywały się też pod Urzędami Wojewódzkimi. Świętokrzyscy rolnicy przekazali petycję do premiera rządu Donalda Tuska. Protestowali w Kielcach. Rolnicy pikietowali równocześnie przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim, Agencją Restrukturyzacji I Modernizacji Rolnictwa oraz Agencją Rynku Rolnego. Przed każdą z instytucji po kilka osób.

Kolejny protest zaplanowano  na 21 października. Ma byc blokowane przejscie graniczne z Ukrainą. (...) Nie dość, że dochody w rolnictwie spadają, to wiele firm wstrzymuje się ze skupem zboża. Liczą na to, że będzie jeszcze tańsze. Zdaniem rolników rynek dodatkowo psuje tanie zboże z Ukrainy. Protest na granicy z Ukrainą jest jednym z wielu, które zapowiadają rolnicy.

(...) Rolników nie tylko martwią niskie ceny, lecz także sytuacja na rynkach finansowych, która może wpłynąć na warunki udzielania kredytów Martwią się, jak w terminie spłacić raty. Niektórzy rozważają negocjacje z bankami.

(...) Narzekają przecie wszystkim na wyjątkowo niskie ceny skupów produktów rolnych. Cena mleka w ciągu kiIku miesięcy spadła o kilkanaście groszy. Metr pszenżyta kosztuje 60 złotych. Truskawki, wiśnie i jabłka w skupach były tak tanie, że trudno było opłacić pracowników do ich zrywania.

- Za kilogram ziemniaka dostajemy na giełdzie około 40 groszy, a i tak nie ma za wielu chętnych do zakupów. Ten sam ziemniak w sklepie kosztuje 1,50 złotego - gorzko wypominali Cecylia Jasińska i Bogusław Szlufik, rolnicy z Krajna i Górna, którzy pikietowali przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim.

(...) Pismo z apelem o wystąpienie do Komisji Europejskiej o skuteczniejszą ochronę przed importem produktów spoza krajów UE przesłała do parlamentarzystów w ubiegłym tygodniu także Świętokrzyska Izba Rolnicza.

Natomiast pod Koszalin zjechali rolnicy z pobliskich wsi, ale także z okolic Białogardu, Szczecinka, Pyrzyc. - Domagamy się opłacalności i jeszcze raz opłacalności produkcji rolniczej - mówi Bogusław Wiśniewski z Podwilcza koło Białogardu; ma 86-hektarowe gospodarstwo. - Drożeją środki do produkcji rolnej, a zboża w skupach potaniały nawet o 100 procent! Do czego to zmierza Rząd powinien wprowadzić ceny minimalne, które gwarantowałyby nam opłacalność.

Źródło: Trybuna, Echo Dnia, Gazeta Wyborcza, Gazeta Pomorska, Głos Koszaliński

Podobał się artykuł? Podziel się!