- Wystawiane są bele siana, kiszonki, warzywa, mieszanki ziaren oraz sól w lizawkach. Mimo ostrzejszej zimy zwierzęta są w bardzo dobrej kondycji - zaznaczył Marszałek.

Przy paśnikach najczęściej pojawiają się jelenie, sarny i dziki. - Nie obserwujemy niedźwiedzi, które w ubiegłym roku były bardziej aktywne o tej porze. Przebywają w gawrach, czasem tylko wychodzą na przechadzki - dodał rzecznik krośnieńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Przypomniał, że zimowego dokarmiania zwierzyny nie należy traktować "jak zadawania karmy bydłu". - Takie postępowanie może prowadzić do powolnego oswajania i zaniku naturalnego instynktu, który zmusza do poszukiwania pożywienia - wyjaśnił Marszałek.

Zimowe dokarmianie ma też zapobiegać szkodom w uprawach leśnych i szkółkach. Każdej zimy leśnicy ścinają i pozostawiają w lasach kilka tysięcy wierzb i osik. Zwierzęta, zamiast żerować w uprawach, obgryzają korę z gałęzi tych drzew. Na wiosnę ogołocone z pędów drewno jest wyrabiane na papierówkę lub pozostawiane do naturalnego rozkładu.

Rzecznik zwrócił uwagę, że osoby, które chcą dokarmiać np. ptaki, powinny pamiętać, że "przejawem miłości do nich nie może być tylko wysypywanie gotowej, często przesolonej karmy". - Natomiast zamiast egzotycznych krzewów warto sadzić w naszym otoczeniu rodzime, np. kalinę, bez czarny, głogi, leszczynę. Na ich nasionach ptaki żerują w sposób naturalny - podkreślił.

W ocenie ornitologa dr. Mariana Stója przekształcenia, jakie zaszły w naszym otoczeniu, spowodowały konieczność pomocy ptakom w zimie. Proponuje on sypać ptakom m.in. suche nasiona słonecznika, konopi, mieszanki nasion dla dzikich ptaków, które można nabyć w sklepach ogrodniczych oraz ziarna zbóż, np. owsa, pszenicy.

Przyrodnik widzi także potrzebę wykładania słoniny dla sikor, kowalików czy dzięciołów. - Pamiętajmy jednak, żeby tłuszcz nie był solony, gdyż wtedy zamiast pomóc, zaszkodzilibyśmy ptakom - dodał.

Na tegoroczną zimę leśnicy z RDLP w Krośnie przygotowali m.in. kilkadziesiąt tysięcy ton siana, 3,6 tys. ton tzw. karmy soczystej czyli buraków, marchwi i sianokiszonki, oraz ponad tysiąc ton ziarna i 250 ton soli z mikroelementami.

Ponad 100 ton pożywienia zakupiono dla żubrów bytujących w nadleśnictwach Baligród, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany w Bieszczadach.

Według szacunków RDLP w lasach Podkarpacia żyje m.in. 350 żubrów, 180 niedźwiedzi, 400-500 wilków i prawie 10 tys. bobrów. W południowo-wschodniej Polsce bytuje także m.in. 36,7 tys. saren, 10,2 tys. jeleni, 9,4 tys. dzików oraz 270 łosi. Dość licznie występują mniejsze drapieżniki: kuny - 5,4 tys., borsuki - 2,5 tys. i tchórze - 2,9 tys. Doliczono się także 20,4 tys. bażantów oraz 8,9 tys. kuropatw.

Lasy zajmują ponad 38 proc. powierzchni Podkarpacia, o jedną trzecią więcej niż w latach 40. ubiegłego wieku.

Podobał się artykuł? Podziel się!