Litwini w polskich sklepach i na straganach w północno-wschodniej Polsce kupują przede wszystkim żywność, w tym mięso, drób i warzywa.

- Żywność zawsze była w krajach bałtyckich droższa niż Polsce. Teraz, kiedy złotówka jest słaba, Litwinom zakupy w Polsce mocno się opłacają. Zadowoleni są z tego producenci żywności - powiedział przewodniczący powiatowej rady Podlaskiej Izby Rolniczej w Suwałkach Jan Stanisław Wdowiak. Dodał, że mniej zadowoleni z tego są mieszkańcy Suwalszczyzny, bo doszło do tego, że mają problemy z kupnem mięsa w ubojniach i muszą czekać na nie czasem nawet kilka dni.

Litwini codziennie rano przyjeżdżają do hurtowni i marketów w Suwałkach i wykupują najatrakcyjniejsze dla nich towary. Na parkingach widać wtedy setki aut z litewskimi tablicami rejestracyjnymi. Jak informują sprzedawcy, nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy kupują tańsze produkty, ale także te z wyższej półki. Dużym zainteresowaniem cieszy się nabiał, drób i warzywa.

Duże różnice w cenach są spowodowane także stawką VAT. Na Litwie wynosi ona 21 proc. od artykułów spożywczych, zaś w Polsce - 5 proc. Z tego powodu jedna z litewskich sieci handlowych chce otworzyć market w Polsce, na dawnym przejściu granicznym w Ogrodnikach. Obecnie złotówka na Litwie kosztuje 0,77 lita. Jest to spowodowane stałym kursem lita do euro, które na Litwie kosztuje 3,45 LT.