W polskich wsiach zawrzało - pisze Jolanta Sobczyńska. – Chłopi nie kryją złości. Dyskutują przy piwie w sklepach, po co mają składać oświadczenia, czy współpracowali z PRL-owskimi służbami. (…)
W wielu wsiach zapanowała atmosfera podejrzliwości. Oburzenie rolników to jedno. Problem jednak tkwi w tym, że część gmin nie powiadomiła jeszcze sołtysów, że muszą się poddać lustracji. Ci, którzy o tym obowiązku dowiadują się od dziennikarki są zdenerwowani. I trudno się im dziwić, bo na wydrukowanie oświadczeń lustracyjnych, zorganizowanie zebrań informacyjnych i wysłanie dokumentów do IPN gminy mają zaledwie 30 dni.

Źródło: Gazeta Krakowska

Podobał się artykuł? Podziel się!