Dyrektor Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (PODR) w Gdańsku, Aleksander Mach powiedział PAP, że celem organizacji będzie wsparcie producentów żywności naturalnej, tradycyjnej i produkowanej w ramach systemów jakości.

Przyznał, że rozmowy na ten temat trwają od kilku lat a obecne starania to już druga próba utworzenia izby. Do jej powołania potrzeba co najmniej 50 producentów. Idea utworzenia izby jest propagowana podczas szkoleń nt. produkcji i sprzedaży spożywczych produktów lokalnych i regionalnych. W szkoleniach organizowanych w każdym z szesnastu powiatów regionu łącznie ma uczestniczyć ponad 300 osób z woj. pomorskiego.

Mach uważa, że "zawiązanie izby, która skupiałaby wszystkich producentów żywności naturalnej i tradycyjnej mogłoby pomóc w rozwiązaniu wielu problemów, których nie jest w stanie załatwić pojedynczy producent".

- Trzeba wzmocnić tych producentów w ich działaniach, pomóc im stworzyć Izbę Rolniczą, bo to pomoże tym ludziom formułować postulaty, które mogą składać np. do ministerstwa - wyjaśnił.

- Dziś głosy pojedynczych, malutkich gospodarstw tak naprawdę nic nie znaczą, a należąc do Izby mogliby uczestniczyć w przygotowywaniu konkretnych ustaw, bo ich postulaty mogłyby być poważniej traktowane - dodał. Jego zdaniem utworzenie niezależnego samorządu gospodarczego zrzeszającego producentów mogłoby dać też możliwość zdobywania wsparcia finansowego z Unii Europejskiej na rzecz sektora drobnej wytwórczości i przedsiębiorczości.

Mach ocenił, że na rynku jest miejsce dla lokalnych produktów, bo "ludzie są coraz bardziej zainteresowani zdrową żywnością, jest moda na zdrowie, omijanie chemii, dobre nawyki żywieniowe".

PODR w Gdańsku szacuje, że w województwie jest ok. 800 producentów żywności lokalnej i tradycyjnej. Działa też ok. 600 gospodarstw ekologicznych. Ocenia się, że zwiększa się zainteresowanie rolników przejściem na ekologiczny sposób prowadzenia gospodarstwa.

Edyta Klasa z urzędu marszałkowskiego poinformowała, że dzięki powołaniu Izby możliwe byłoby utworzenie w Gdańsku stałego punktu sprzedaży żywności lokalnej. Rozważane jest utworzenie takiego punktu w Garnizonie Kultury, czyli w kompleksie powstającym na terenie b. jednostki wojskowej przy ul. Słowackiego we Wrzeszczu. Nie ma wątpliwości, że Izba przyczyniłaby się do komercjalizacji tej żywności.