Dyskusje zagorzałych przeciwników i zwolenników potraw mięsnych z góry skazane są na brak rozstrzygnięcia. Na nasz wybór wpływają zarówno uwarunkowania kulturowe i tradycje kulinarne naszego regionu, jak i osobiste przekonania, a także smak. A o gustach – jak ostrzega przysłowie – się nie dyskutuje.

Zapotrzebowanie na białko

Organizm ludzki do właściwego funkcjonowania, w tym również do rozwoju i wzrostu, potrzebuje białka. Gdy mamy go za mało (mniej niż 15 proc.), zaczynamy odczuwać potrzebę zjedzenia białka pod jakąkolwiek, niekoniecznie mięsną, postacią. Obecnie niedobór tego składnika nie jest zbyt często występującym zagrożeniem w naszej szerokości geograficznej. Możemy pozyskać go z mięsa zwierząt i ryb oraz z innych produktów odzwierzęcych, jak nabiał czy jajka. Bogate w białko są również owoce morza i rośliny strączkowe. Jednak tysiące, a nawet miliony lat temu rozwijający się gatunek Homo nie miał tak łatwo. Naukowcy donoszą, że pradawny Homo był roślinożerny, o czym świadczy budowa jego szczęk i zębów. Na przestrzeni 1,5 miliona lat udało nam się jednak stać gatunkiem wszystkożernym – zmusiła nas do tego konieczność pozyskiwania substancji odżywczych z różnych źródeł.

Obecnie mamy możliwość wyboru źródła białka, jednak 200 tys. lat temu rodzący się gatunek Homo sapiens, aby przeżyć, musiał stać się wszechstronny. Zdobycie wysokoenergetycznego pokarmu było priorytetem w czasach, gdy posiłki zdarzały się nieregularnie i musiały dostarczyć jak najwięcej energii za jednym razem, która miała starczyć na jak najdłużej. Mięso w porównaniu z roślinami było pod tym względem bezkonkurencyjne, zatem organizm naszych przodków stał się dwufunkcyjny, o czym świadczy nasze wszechstronne uzębienie.