Ponad milion worków na piasek, 67 łodzi, 110 metrów przenośnej zapory powodziowej przygotował wojewódzki sztab kryzysowy. Robi też przegląd sprzętu, bo wraz z nowym rokiem przyjdzie odwilż. W dzień temperatury będą dodatnie, w nocy spadną poniżej zera.

Sytuacja hydrologiczna na wszystkich obszarach zagrożonych podtopieniami bądź zalaniem jest monitorowana przez całą dobę. Aktualnie nie ma bezpośredniego zagrożenia.

Zmartwienie budzi jednak stan wałów. W wielu miejscach są zabezpieczone prowizorycznie. Brakuje też sprzętu - pomp, agregatów prądotwórczych. Ma on dotrzeć dopiero wtedy, gdy skala ewentualnej powodzi będzie przypominać tę z maja, czerwca i lipca. Wójtowie zagrożonych gmin wiedzą już, gdzie i do kogo mają się po niego zgłosić.

Samorządy przygotowały w szkołach, internatach, a nawet remizach strażackich 400 tys. miejsc dla ewentualnych powodzian. Miejmy nadzieję, że pozostaną niewykorzystane. W trakcie wiosennej powodzi ewakuowano 9 tys. ludzi. Podobał się artykuł? Podziel się!