Ruch Palikota chce odwołania Marka Sawickiego z funkcji ministra rolnictwa. Partia zarzuca Sawickiemu m.in., że wykorzystał do autopromocji spot poświęcony Programowi Rozwoju Obszarów Wiejskich, wyprodukowany za państwowe pieniądze.

Przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych, oprócz Solidarnej Polski, która nie podjęła jeszcze decyzji, zapowiedzieli, że nie poprą inicjatywy Ruchu Palikota.

Pod wnioskiem nie podpiszą się posłowie PO. W ocenie Pawła Olszewskiego inicjatywa Ruchu jest "antymerytoryczna". - Ruch nie ma pomysłu na politykę. Chcą zainteresować sobą opinię publiczną, stąd tego typu mało sensowne wnioski - powiedział poseł PO.

Podobnie rzecznik PSL Krzysztof Kosiński uważa, że wniosek przygotowany przez RP nie zawiera żadnych merytorycznych argumentów. - Jeżeli wniosek nie jest oparty o merytoryczne argumenty, nie ma zastrzeżeń do pracy i kompetencji ministra, to pokazuje tylko słabość opozycji - ocenił Kosiński.

Inicjatywy Ruchu Palikota nie poprze największa partia opozycyjna PiS. Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że PiS nie zamierza traktować poważnie żadnej inicjatywy Ruchu Palikota, grupy - podkreślił - której obecność w parlamencie jest wyrazem ciężkiej choroby polskiego życia publicznego.

Również SLD nie poprze wniosku Ruchu. Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński powiedział, że minister Sawicki powinien dostać szansę i oddać pieniądze wydane na spot. - Jeśli nie zrobi tego, to my będziemy wiedzieli, co dalej zrobić - dodał.

Klub Solidarnej Polski ma podjąć decyzję w sprawie wniosku Ruchu Palikota na jutrzejszym posiedzeniu. Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk przypomniał, że jego ugrupowanie wystąpiło z wnioskiem do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o informację na temat kwoty jaką wydano "na promocję Sawickiego". - Czekamy obecnie na odpowiedź w tej sprawie - dodał.