Skradzione baloty funkcjonariusze odnaleźli na ich posesji, ułożone za budynkiem gospodarczym. 54-letnia kobieta i jej 31-letni syn przyznali się do winy. Tłumaczyli, że ukradli baloty, gdyż ich zbiory były w tym roku marne i nie wystarczyłoby im własnej słomy aby przetrwać zimę, a nie stać ich na zakupy. Oboje usłyszeli już zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi im kara więzienia do 5 lat.

Podobał się artykuł? Podziel się!