Wiosną 2008r, po wyjątkowo intensywnych opadach deszczu, woda zalała ponad 30 tys. hektarów upraw i łąk. Ucierpiało co piąte zachodniopomorskie gospodarstwo. Wiele z nich do dziś ponosi koszty tamtej powodzi.

Mariola Gołębiowska, Gorzysław, gm. Trzebiatów: były mniejsze plony, także straty i tak mamy.

Straty poniosły też gminy, tylko w jednej z nich, w Trzebiatowie, wyniosły one ponad milion złotych. Po powodzi stan urządzeń melioracyjnych nie poprawił się, bo nie było pieniędzy. Teraz ma się to zmienić, bo po raz pierwszy od wielu lat są fundusze na bieżącą konserwację.

Tomasz Płowens, dyr. Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych: będziemy utrzymywać 135 stacji pomp, planowane jest około 1 tysiąca kilometrów konserwacji najważniejszych kanałów i rzek. Oczywiście wały przeciwpowodziowe, których jest ponad 530 kilometrów. W ubiegłym roku udało się nam ich przekonserwować około 70 proc., w tym roku planujemy konserwację w 100 proc.

Aby poprawić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w regionie potrzebne są jednak potężne inwestycje. Tu też jest dobra wiadomość. Unia Europejska przeznaczy na inwestycje w dorzeczu Regi i Parsęty 90 mln złotych. Pierwsze prace ruszą już w marcu w okolicach Trzebiatowa.

Źródło: Agrobiznes/Andrzej Kisiel