Kalemba, który w poniedziałek w Białymstoku wziął udział w I Forum Polski Wschodniej, zorganizowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe, powiedział, że w bardzo wielu miejscach, np. w Podlaskiem, ale też na Mazowszu czy na Warmii i Mazurach - na polach leży warstwa śniegu.

Nie należy się jednak - zdaniem ministra - zbytnio tym martwić, bo śnieg - jak mówił - stanowił warstwę ochronną dla ozimin, m.in. rzepaku, i chronił je przed wymrożeniem przy niskich temperaturach w ostatnim czasie. Minister zaznaczył, że zbyt długo leżący śnieg może spowodować zagrożenie chorobami roślin.

Już wiadomo, że okres wegetacyjny roślin będzie krótszy, ale - zdaniem Kalemby - to jeszcze nie przesądza o zbiorach. - Na razie się nic niebezpiecznego nie dzieje. Uważam, że mamy tyle sprzętu, że rolnicy tylko czekają, kiedy będą mogli wyjść w pole, są przygotowani, zakupili nawozy. Nic takiego złego się nie dzieje. Natomiast zawsze skrócenie wegetacji spowoduje trochę mniejsze plony - mówi Kalemba.

Minister przypomniał, że wiosną 2012 roku z powodu braku śniegu i dużych mrozów wiele upraw było wymrożonych i trzeba było przesiewać ponownie około 1,5 mln hektarów zbóż ozimych, co spowodowało spore koszty. Mimo to 2012 rok był dobry dla polskiego rolnictwa, plony również były wysokie. - Trochę ten zegar biologiczny jest zakłócony. Najlepiej to widzą pszczelarze, którzy już liczą straty - dodał.

Sytuację będzie we wtorek omawiało w szczegółach kierownictwo ministerstwa rolnictwa. Kalemba powiedział, że swoje dane mają przedstawić różne instytuty oraz departamenty rynku rolnego i departamentu hodowli roślin i nasiennictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!