Sawicki spotkał się najpierw z przedstawicielami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ośrodkami doradztwa rolniczego i izbami rolniczymi. Była to - jak powiedział na konferencji prasowej - jedna z wielu narad regionalnych organizowanych m.in. w sprawie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

"Zależy mi na tym, by środki, jakie zakontraktowaliśmy w pierwszej perspektywie finansowej, a jest to prawie 29,5 mld euro, mogły być w pełni zagospodarowane i wydane" - mówił szef resortu rolnictwa. Tłumaczył, że właśnie dlatego powołane zostały zespoły ekspertów, które w przypadku błędów czy pomyłek mają za zadanie "ratować" każdy możliwy wniosek.

Dodał, że zespoły te mają też pomóc w przygotowywaniu rozwiązań prawnych i rozporządzeń na nową perspektywę unijną. Na popołudniowym spotkaniu z rolnikami zachęcał ich, by z bezpłatnych porad zespołów korzystali.

Jednym z poruszanych przez rolników oraz dziennikarzy na konferencji prasowej tematów były proponowane wysokości dopłat bezpośrednich. Sawicki tłumaczył, że tak jak w innych krajach UE będą one zróżnicowane. Dodał też, że podobnie jak w wielu innych krajach UE jest propozycja, by były dopłaty związane z produkcją i tzw. dopłaty do pierwszych hektarów.

"Większość państw UE będzie stosowała dopłaty związane z produkcją. (...) Z tego rozwiązania skorzystają m.in. Austriacy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Portugalczycy. Nie będą natomiast korzystali Niemcy. Z dopłat do pierwszych hektarów będzie korzystać większość państw unijnych, w tym Francuzi i Niemcy" - mówił zebranym w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego Sawicki.

Na konferencji prasowej poinformował, że podstawowa stawka dopłat miałaby wynosić 184 albo 205 euro. "Dopłaty produkcyjne byłyby natomiast do roślin wysokobiałkowych, owoców miękkich, buraka cukrowego, ziemniaka skrobiowego, chmielu, pomidorów, bydła mlecznego i mięsnego, lnu i konopi, owiec, kóz. Ci rolnicy, którzy podejmą produkcję, będą mogli uzyskać dopłaty w wysokości nawet ponad 600 euro do hektara" - deklarował.

Jego zdaniem w rozpoczynającej się perspektywie będą więc preferowani rolnicy produkcyjni. "15 proc. koperty krajowej chcemy skierować na dopłaty do produkcji, w tym do roślin wysokobiałkowych" - dodał.