Goszczyński, który odpowiada w resorcie za promocję żywności, poinformował w poniedziałek na posiedzeniu Rady Gospodarki Żywnościowej, że działania promocyjne i informacyjne w zakresie polskiej żywności prowadzone są tylko przez resort rolnictwa. Środki na ten cel pochodzą natomiast z kasy ministerstwa oraz Agencji Rynku Rolnego (ARR).

Zaznaczył, że po rozmowach z organizacjami branżowymi w 2006 roku resort rolnictwa przygotował projekt ustawy, która umożliwi gromadzenie środków na promocję polskiej żywności w wysokości ok. 40 mln zł rocznie. Dodał, że gdyby te środki były wykorzystywane w połączeniu z pieniędzmi unijnymi, to można byłoby je zwiększyć do 100 mln rocznie.

Projekt ustawy zakłada utworzenie 6 funduszy branżowych, które mają powstać z odpisów dokonywanych przez przetwórców żywności. Środkami zgromadzonymi w funduszach będzie zarządzać ARR. O wydawaniu pieniędzy nie będzie jednak decydować Agencja, ale komisje złożone z przedstawicieli branż.

Resort zaproponował, aby w komisji zasiadało 3 rolników, 4 przedsiębiorców i jeden reprezentant izby rolniczej.

Projekt od stycznia czeka na rozpatrzenie w kancelarii premiera. "Oczekujemy na podjęcie decyzji przez Radę Ministrów. Jeżeli rząd nie zgodzi się z założeniami projektu, wróci on ponownie do ministerstwa rolnictwa" - powiedział Goszczyński.

Jak zaznaczył, resort rolnictwa będzie się koncentrował na promocji produktów regionalnych, tradycyjnych i ekologicznych. W tym celu przygotowano specjalny mechanizm, który umożliwi refundację 70 proc. kosztów prowadzonej kampanii promocyjnej. Będzie go nadzorowała ARR.

Źródło: PAP