Projekt rozporządzenia wprowadza nową, szeroką definicję biomasy leśnej, która umożliwi dosłowne spalenie polskich lasów w niewydajnych kotłach elektrowni węglowych. Propozycję rządu ostro krytykuje Greenpeace wspierany przez ekspertów branży budowlanej, meblarstwa i energetyki odnawialnej. Uchwalenie rozporządzenia w zaproponowanej wersji doprowadzi do zwiększenia wycinki lasów.

Obecnie, zgodnie z wciąż obowiązującym rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 14 sierpnia 2008r., biomasę leśną, określa się jako: „odpady i pozostałości z produkcji leśnej, a także przemysłu przetwarzającego jej produkty”. Projekt nowego rozporządzenia Ministerstwa Gospodarki z dnia. 19 lipca 2010r. szeroko definiuje biomasę leśną jako: „biomasę powstałą na terenie lasu oraz w wyniku jej przetworzenia, a także stanowiącą odpad lub pozostałość z procesu przetwarzania biomasy powstałej na terenie lasu lub odpady z przemysłu przetwarzającego produkty z produkcji leśnej”.

„Jeśli projekt rozporządzenia dotyczący spalania biomasy leśnej w celach energetycznych wejdzie w życie w obecnym kształcie, spowoduje to wycinkę setek tysięcy hektarów lasu w Polsce jak i ogromne straty milionów megawatogodzin energii rocznie. Przyjęcie rozporządzenia sprawi, że w latach 2011-2020 co najmniej 400 tysięcy ha polskich lasów pójdzie z dymem”- mówi Iwo Łoś, koordynator kampanii Klimat i Energia.

Rozporządzenie w nowej formie pozwoli dużym koncernom energetycznym na uzyskiwanie sporych przychodów z tzw. „zielonych certyfikatów”, które mają potwierdzać wytworzenie energii w odnawialnym źródle. Polscy eksperci i przedstawiciele sektorów budownictwa, papiernictwa i meblarstwa alarmują z kolei o negatywnych skutkach dla środowiska i gospodarki, które zostaną spowodowane wprowadzaniem szerokiej definicji biomasy leśnej i spalaniem lasów do celów energetycznych.
„Zamiast forsować to kuriozalne rozporządzenie, należy promować wykorzystanie biomasy rolniczej (np. kukurydzy) w celach energetycznych, która daje ponad 20 razy więcej energii z hektara niż biomasa leśna (np. drewno z lasu) w horyzoncie czasowym 100 lat” – mówi prof. Andrzej Radecki, prezes zarządu, Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej

Greenpeace zdecydowanie przeciwstawia się przyjęciu przez rząd rozporządzenia. Ekolodzy twierdzą, że jest ono sprzeczne ze współczesnym trendem gospodarek europejskich do zwiększania efektywności energetycznej i zrównoważonego rozwoju odnawialnych źródeł energii, o którym mówi przyjęty przez Polskę w 2008 roku pakiet klimatyczno-energetyczny. Dlatego właściwym kierunkiem rozwoju energetyki w oparciu o biomasę są rozproszone źródła kogeneracyjne (w jednym procesie wytwarza się energię elektryczną i ciepło) opalane nie biomasą leśną ale rolniczą pozyskiwaną w sposób zrównoważony. Ponadto, zadaniem rządu powinno być stworzenie warunków do dynamicznego wzrostu udziału energii z innych odnawialnych źródeł, jakich jak słońce, wiatr czy geotermia.

Źródło: farmer.pl