Łąki nad Biebrzą trzeba kosić, by nie zarastały siewkami drzew takich jak wierzba, brzoza czy olsza. Nie lubią tego rzadkie gatunki ptaków wodno-błotnych (np. wodniczka czy batalion) i z zarośniętych terenów migrują. Ręczne koszenie na podmokłych łąkach zanikło w latach 60-tych XX wieku, a rolnicy woleli kosić mechanicznie łąki na suchych i bardziej dostępnych gruntach.

"Aby przeciwdziałać temu niekorzystnemu procesowi, z uwagi na potrzebę ochrony przyrody, w 2014 r. na gruntach Biebrzańskiego Parku Narodowego do koszenia wyznaczono ok. 2,5 tysiąca ha, a najcenniejsze mechowiska mają być koszone ręcznie na powierzchni 500 ha" - poinformowała wicedyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Małgorzata Górska. Zaznaczyła, że aby mechaniczny sprzęt używany do koszenia nie uszkadzał torfowisk, precyzyjnie wyznaczane są drogi dojazdowe do łąk oraz czas koszenia. Gdy warunki w terenie nie pozwalają na koszenie, jest ono wstrzymywane.

Mistrzostwa odbyły się na Bagnie Ławki w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Kosiarze mieli w tym roku ułatwione zadanie, bo z powodu wyjątkowo suchego roku tam, gdzie zazwyczaj woda sięgała na łące do kolan, teraz jest sucho. "Chodzili można powiedzieć suchą stopą. Zawodnicy byli zdziwieni. Kosiło się szybciej niż zazwyczaj" - poinformowała PAP Halina Zub z Biebrzańskiego Parku Narodowego.

100-metrowy pas łąki najszybciej skosił Rafał Brych z gminy Krypno i zdobył tytuł mistrza świata w konkurencji indywidualnej. Potrzebował dwóch minut i 45 sekund. Tylko o sekundę gorszy był Dariusz Lech, reprezentujący Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (4 min. 46 sekund). O setne sekundy Lech wygrał z Wiesławem Szklanko z gminy Goniądz - poinformowała Zub.

W kategorii drużynowej w kategorii rolników triumfowali Rafał Brych i Sylwester Popławski z gminy Krypno z łącznym czasem 8 minut i 38 sekund. Pokonali ojca i brata pana Sylwestra: Eugeniusza i Piotra Popławskich oraz Wiesława Szklanko i Alfonsa Laskowskiego - kosiarzy z Dawidowizny.

Biebrzański Park Narodowy to w dużej części grunty należące do prywatnych właścicieli. Za tradycyjne, dostosowane do wymogów przyrody użytkowanie łąk, dostają oni unijne dopłaty rolno-środowiskowe. "Łączne dopłaty do 1 ha, wraz z taką rekompensatą ekologiczną za rezygnację z pierwszego pokosu i skoszenie łąki tylko raz w roku, późnym latem po zakończeniu lęgów ptaków, to kwota 2300 zł rocznie" - poinformowała Górska.

Biebrzański Park Narodowy jest największym polskim parkiem narodowym. Zajmuje powierzchnię ok. 60 tys. ha. Chroni jeden z najcenniejszych w Europie obszarów bagiennych. Jest m.in. polską ostoją łosia.

Podobał się artykuł? Podziel się!