- W tym roku kończy się „Narodowy program przebudowy dróg lokalnych”, a według zapowiedzi w przyszłorocznym budżecie na drogi lokalne zapisano zaledwie 200 mln zł, to jest o 80 proc. mniej środków ni z dotychczas – mówiła w Sejmie poseł Elżbieta Kruk z PiS. – „Narodowy program przebudowy dróg lokalnych” łagodził brak mechanizmów gwarantujących stabilne źródło finansowania.

Posłanka zarzuciła rządowi zainteresowanie jedynie budową autostrad i dróg ekspresowych, podczas gdy na co dzień więcej osób porusza się drogami gminnymi i powiatowymi. Ich stan jest fatalny, ze 130 tys. km remontu nie wymaga tylko 10 proc. Ograniczenie środków oznacza faktycznie wstrzymanie modernizacji polskich dróg lokalnych. 

- Samorządowcy są zaniepokojeni tym, że rząd w budżecie przeznacza więcej środków na budowę „Orlików”, co oczywiście jest ważne, niż na budowę dróg, a przecież na te boiska trzeba również czymś dojechać – dodała poseł Małgorzata Sadurska.

Zbigniew Sosnowski, wiceminister MSWiA, potwierdził, że w projekcie budżetu państwa na 2012 r. zaplanowano wsparcie inwestycji budowlanych na drogach lokalnych kwotą 200 mln zł. Nie oznacza to jednak, że nie będzie nowego programu: - O szczegółowych rozwiązaniach nowego programu wieloletniego, zarówno dotyczących roku 2012, jak i kolejnych lat jego funkcjonowania ostatecznie zdecyduje Rada Ministrów po przeprowadzeniu wielostronnych konsultacji i uzgodnień z udziałem organizacji jednostek samorządu terytorialnego, w tym również Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Podobał się artykuł? Podziel się!