"Polskie gospodarstwa rolne tracą rentowność i płynność finansową oraz konkurencyjność w Europie" - powiedział we wtorek Mojzesowicz na konferencji prasowej w Olsztynie.

Wyjaśnił, że przez ostatni rok bardzo spadły ceny produktów rolnych: zboża o połowę, mleka o ponad 30 proc. owoców i warzyw o ponad połowę, nadal są niskie ceny trzody chlewnej. Podkreślił, że jednocześnie wzrosły ceny środków do produkcji rolnej, w tym najbardziej nawozów, środków ochrony roślin, energii i paliw.

"Współrządzący PSL nie ma pomysłu na poprawę sytuacji w rolnictwie albo jego działania są spóźnione. Istnieją mechanizmy, które należy stosować, by wesprzeć rolników i gospodarstwa towarowe"- powiedział Mojzesowicz.

Jego zdaniem za późno ograniczono możliwość sprowadzania zboża z Ukrainy oraz zmniejszono kwotę cukrową, która wpłynie na wzrost cen cukru.

"Gdy byłem ministrem rolnictwa, to myśmy polskiej wsi nie oszukiwali. Wprowadziliśmy dopłaty do paliw, które PSL gdzieś zgubiło, wprowadziliśmy dopłaty do ubezpieczeń" - powiedział Mojzesowicz.

Wyjaśnił, że przez rok nie krytykował ministra Sawickiego, ale jego zdaniem "rok rządów PSL pokazał, że polityka się nie udaje".

"Nie wszystko da się wytłumaczyć kryzysem gospodarczym i tym, że wszystko zależy od Brukseli" - dodał b. szef resortu rolnictwa.

W poniedziałek kilkuset rolników z Warmii i Mazur protestowało w urzędzie wojewódzkim w Olsztynie przeciw pogarszającej się sytuacji w rolnictwie. Rolnicy uważają, że ten dział gospodarki staje się nieopłacalny, bo ceny skupu mleka, zboża i mięsa są coraz niższe i wielu producentom rolnym grozi bankructwo.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!