Śląskie służby weterynaryjne podały, że dzięki systematycznym szczepieniom występowanie wścieklizny wśród zwierząt spadło radykalnie. Na początku XXI wieku rejestrowano kilka przypadków choroby rocznie. Między 2007 a 2010 rokiem nie odnotowano żadnego. W minionych dwóch latach w Śląskiem zdarzyły się dwa przypadki.

Ponad 220 tysięcy szczepionek zostanie rozrzuconych na obszarze ponad 10 tys. km kw. Najwięcej - około 30 dawek na 1 km kw. - trafi w rejon miejscowości Pradła nieopodal Zawiercia, gdzie w ostatnich latach wystąpiły przypadki wścieklizny. W pozostałym rejonie na 1 km kw. zrzuconych zostanie 20 dawek.

Szczepionki wyglądają jak małe, brunatno-zielonkawe kostki o zapachu mocno zepsutej ryby. Lisy wyczuwają je z odległości 800 metrów. Wojewódzki lekarz weterynarii zaapelował, by nie podnosić ich z ziemi. Jeśli podniesie ją człowiek, praktycznie staną się bezużyteczne. Lisy wyczuwając ludzki zapach nie zjedzą już kostki.

Po zakończeniu akcji, przez dwa tygodnie, nie wolno wyprowadzać na tereny niezabudowane zwierząt domowych. Sama przynęta na zewnątrz kostki nie jest niebezpieczna dla człowieka. Natomiast w przypadku kontaktu z płynną zawartością szczepionki, należy niezwłocznie skontaktować się z najbliższym lekarzem. Trzeba też natychmiast umyć mydłem pod bieżącą wodą ręce oraz inne części ciała, które zetknęły się z płynną szczepionką.

Wszelkich dodatkowych informacji w sprawie szczepień udzielają pracownicy Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Katowicach pod numerem telefonu (32) 428 86 11.

Z danych przekazywanych przez myśliwych wynika, że w województwie śląskim żyje kilka tysięcy lisów. Akcja szczepienia przeprowadzana jest od 1995 roku, wiosną i jesienią.

Podobał się artykuł? Podziel się!