- Gdyby sprawę postawić najskrajniej, jak można, to w Polsce dzisiaj brakuje 5 milionów miejsc pracy - 2 miliony bezrobotnych, 2 miliony za granicą, około miliona ludzi zbędnych na wsi - wyliczał Kaczyński. Przyznał jednocześnie, że "jakiś poziom bezrobocia - choć możliwie najniższy - jest prawdopodobnie nie do uniknięcia".

- Sądzę, że gdybyśmy zdołali stworzyć w Polsce 3 miliony miejsc pracy, to sytuację można by uznać za opanowaną - dodał.

W debacie PiS uczestniczą: kandydat PiS na premiera rządu technicznego Piotr Gliński, prof. Witold Modzelewski, prof. Grażyna Ancyparowicz, Bogdan Grzybowski z OPZZ, prof. Leokadia Oręziak z SGH oraz posłowie PiS - Józefa Hrynkiewicz, Stanisław Szwed, Jerzy Żyżyński, Janusz Śniadek.

Zaproszenia na debatę dostali m.in.: prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski, Henryka Bochniarz (PKPP Lewiatan), prof. Ryszard Bugaj, Marek Goliszewski (BCC) i szef OPZZ Jan Guz.