PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Należy uszkodzić mózg zwierzęcia aby ubój nazwać humanitarnym

Mózg krów zabijanych w uboju rytualnym pracuje ponad minutę po podcięciu gardła, nawet wtedy, gdy nie widać już znaków życia. Jeśli chcemy dokonywać uboju humanitarnego musimy zablokować, zatrzymać funkcje życiowe mózgu - wyjaśnił etolog prof. Wojciech Pisula.



- Ssaki, ptaki i gady mają bardzo zbliżone systemy przewodzenia bólu. Mamy podobną organizację układu nerwowego, w związku z tym można dokonywać daleko idących porównań tego jak odczuwamy bodźce bólowe - powiedział psycholog i etolog prof. Wojciech Pisula z Collegium Humanitatis.

Nawet ryby, które nie mają złożonej konstrukcji psychicznej, są wyposażone w system percepcji związanej z bodźcami nocyceptywnymi (np. bólowymi). - Jeśli nauczymy ryby tzw. reakcji unikania, będą omijały obszar, w którym doznały szoku bólowego. To pokazuje, że w swoim układzie nerwowym mają zdolność do przewidywania bólu, czyli coś co w odniesieniu do człowieka nazwalibyśmy strachem przed bólem - wyjaśnił rozmówca.

Prawidłowo przeprowadzony ubój konwencjonalny polega na tym, że przed poderżnięciem gardła mózg zwierzęcia jest trwale uszkadzany poprzez wstrzelenie metalowego trzpienia w głowę zwierzęcia lub poprzez rażenie prądem. Ten proces nazywa się ogłuszeniem bądź - jak podkreśla prof. Pisula - bardziej prawidłowo oszołomieniem.

W przypadku krów zniszczeniu ulega wtedy kora mózgowa i międzymózgowie. U ssaków mniejszych, jak kozy czy owce, dochodzi też do zniszczenia pnia mózgu. Aktywność mózgu zwierzęcia zostaje natychmiast zatrzymana po oszołomieniu, choć przez kilkanaście sekund utrzymują się wskaźniki aktywności nieuszkodzonych grup komórek. Po zabiegu oszołomienia zwierzę nie odczuwa już bólu.

W uboju rytualnym, przeprowadzanym zgodnie z religijnym prawem żydowskim i islamskim prawem szariatu, rzeźnik przecina kolejno tętnice, żyły, tchawicę i przełyk. Rdzeń kręgowy pozostawia nienaruszony, bo to spowodowałoby śmierć. Zwierzęcia nie oszałamia się przed poderżnięciem gardła, a jego mózg pozostaje nienaruszony. Oznacza to, że zwierzę przez określony czas po dokonaniu cięcia jest świadome i odbiera wszystkie bodźce, które do niego docierają.

Jak wyjaśnia prof. Pisula badania pokazały, że tzw. spontaniczna aktywność elektryczna mózgu zwierzęcia zabitego w uboju rytualnym zanika dopiero po 75 sekundach od poderżnięcia gardła. U niektórych trwa to nawet ponad dwie minuty.

- Zwierzę już się nie porusza, nie zdradza objawów ruchowych aktywności życiowej, ale jego mózg ciągle pracuje. Przez ten czas doświadcza więc koszmaru: doznaje wszystkiego co wiąże się z paniką, próbami wyrwania, bodźcem bólowym związanym z cięciem, wykrwawianiem i krztuszeniem się - powiedział rozmówca.

Przez wiele lat popularna była opinia, że odruchy, które możemy zaobserwować po śmierci zwierzęcia trwają dłużej niż jego aktywność psychiczna. - Było takie głębokie przeświadczenie, że zwierzę wprawdzie się porusza, ale i tak nic nie czuje i nie ma świadomości. W tej chwili naukowcy odwracają się od tej teorii, sądzimy, że często jest wręcz odwrotnie - podkreślił prof. Pisula.

Nawet badania prowadzone na tak małych zwierzętach jak szczury, u których dokonano dekapitacji, wykazały, że ostatnie fazy umierania ich mózgu następowały dopiero po 50 sekundach. - Z dużą pewnością można powiedzieć, że jeśli chcemy dokonywać uboju humanitarnego należy wyłączyć mózg zwierzęcia i wtedy dopiero dokonać ostatecznego zabiegu prowadzącego do uśmiercenia - powiedział uczony.

Cierpienie zwierząt zabijanych w uboju rytualnym wynika jednak nie tylko z fizjologicznego bólu związanego z naruszeniem tkanki ciała, poderżnięciem gardła i powolnym konaniem. Tego rodzaju ubojowi towarzyszy też najwyższy możliwy poziom hormonów stresu, który pojawia się już podczas przygotowywania do uśmiercenia. Duże zwierzęta np. krowy trzeba najpierw skrępować. Dawniej polegało to na podwieszaniu za tylne nogi w taki sposób by zwierzę zwisało głową do dołu. Teraz używa się do tego klatek obrotowych, w których zamyka się zwierzęta. W klatce obrotowej typu Weinberg zwierzę spędza ponad półtorej minuty.

- Nie mamy wątpliwości że występują tutaj reakcje lęku i paniki. Nie pojawiają się za to zmniejszające odczucie bólu endorfiny, które wydzielają się gdy zwierzę ucieka albo walczy. Wysiłek fizyczny prowadzi do wyzwolenie tego rodzaju efektu, którego tutaj nie ma. Zwierzę jest w stu procentach wrażliwe na wszystkie doznania sensoryczne, które towarzyszą ubojowi - powiedział prof. Pisula.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • Grzegorz 2018-01-04 13:11:22
    Zależy Wam chociaż trochę żeby zwierzęta nie cierpiały to przestańcie jeść mięso tak jak ja i niech ktoś wprowadzi żeby zwierzęta najpierw usypiać przed zabijaniem! Najlepiej jest gadać i nic nie robić - trzeba działać!
  • więcej empatii 2015-03-14 20:21:07
    Polak weź Ty się pieprznij w łeb. Najlepiej metalowym trzpieniem, takie osobniki z pseudointeligencją jak Ty dawno powinny w toku ewolucji gnić w runie leśnym :)
  • arszczecin 2013-03-27 16:02:47
    no, a ciekawe jak zwierzyną przeżyje transport np z kołobrzegu na slowacje celem uboju rytualnego. 12 godzin polskimi drogami :)
  • Polak 1 2013-03-27 15:47:46
    Myślę że pan pisuła jest tylko teoretykiem i nie ma pojęcia co odczuwa zwierzę ubijane w tzw "humanitarny"sposób, jak sam przyznaje różnica pomiędzy zanikiem reakcji mózgu w uboju rytualnym i "humanitarnym" to ok 35 sekund więc nie rozumiem o co chodzi chyba najprawdopodobniej ktoś w Polsce znowu wziął w łapę żeby wykluczyć Polskie firny z rynku w myśl zasady Polak wszystko kupi i przed szkodą i po szkodzie głupi! Myślę że te zwierzęta odczuwają o wiele większy ból psychiczny z powodu tego że się je transportuje do miejsca kaźni niż z powodu ubijania w ten lub inny sposób. Wyobraźcie sobie siebie na mijscu świnki która se rosła w chlewiku nigdy nie widziała ciężarówki ni słyszała ryku silnika w ciepełku i w całkiem znośnych warunkach bytowych- nagle wyciągają was na mróz z chlewika ładują do ciężarówy w której jest już z setka oszlałych ze strachu pobratymców wiozą was ryczącą maszyną dwie trzy godziny do miejsca gdzie pachnie strachem i krwią pobratymców przywiezionych w celu tzw uboju humanitarnego i co wy na to? Panie Pisuła myślę że właśnie te cierpienia są setki razy większe niż moment śmierci zwierzęcia to są tak czy innaczej sekundy. Osobiście zabiłem nie jedno zwierzę zawsze uboju dokonywałem zwierząt hodowanych przez siebie na miejscu w gospodarstwie i te zwierzęta przed zabiciem podejrzewam że nigdy nie odczuwały strachu przede mną co najwyżej zdziwienie że coś złego z mojej ręki je mogło spotkać jedynie w chwili śmierci myślę że ubój w ten czy inny sposób powinien się odbywać w miejscu hodowli żeby zapewnić zwierzętom jak najlepsze warunki do samego końca ich bytu, a moment śmierci zawsze będzie niehumanitarny, tłumaczy pan że zwierzę zabijane przez myśliwego produkuje endorfiny i nic w związku z tym nie czuje, ciekawe czy zechciałby pan się zamienić z postrzelonym jeleniem konającym godzinami mając w perspektywie kilkudziesięciosekundową śmierć poprzez podcięcie gardła. Ja bym osobiście wiedząc o jej nieuchronności wolał tę drugą!
  • ukasz 2013-03-24 16:19:55
    biedne te zwierzeta
  • leśny 2013-03-24 14:31:07
    Osssssssz K*rrrrrrrrrwa!!! Ale te śmierdzące zawszone żydy mają zryte banie! To w Polsce takie rzeczy się dzieją??? A gdyby tak Tuska siekierą piernąć w jego żydowski łeb to by było humanitarne?
  • jarki 2013-03-21 07:39:59
    @KB ma ciekawy pomysł z tym uśpieniem ??
    może to jest jakiś kompromis w tej sytuacji ??
    jak będziemy się zastanawiać nad humanitarnymi sprawami uboju to w nasze miejsce bezpowrotnie wejdą inni i po upadku produkcji wieprzowej przyjdzie czas na wołową
  • chodowca 2013-03-20 20:13:42
    O CZYM wy wszyscy piszecie może byście chcieli żeby za byka iść do więzienia a jak człowieka zabiją albo dziecko zgwałcą to im nagrodę dać , a wam do żarcia tylko chemię i żarcie genetycznie zmodyfikowane
  • mada 2013-03-05 13:57:15
    Popieram Zbyszka.
  • KB 2013-03-05 09:12:20
    A jakby to wyglądało, gdyby można je było uspić? - czy wtedy byłoby to mięso koszerne lub halal? (chodzi o utrzymanie wpływu waluty do Polski)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.219.248
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!