Projekt BioWar realizowali naukowcy z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ w ramach Interdyscyplinarnego Koła Naukowego Przyrodników "Planeta". Władze uczelni podczas środowej konferencji prasowej podkreślały, że to znakomity przykład współpracy uniwersytetu z gospodarką i dowód ich wsparcia studenckiej kreatywności.

Jeden ze współtwórców projektu, Michał Krzyżowski, który jest piwowarem domowym, zastanawiał się wraz znajomym nad izolacją ze środowiska drożdży i zastosowaniem ich w przemyśle. Tak dwa lata temu narodził się projekt, do którego młodzi naukowcy przekonali opiekunów i struktury uniwersyteckie.

Inicjatorzy projektu byli wtedy na ostatnim roku studiów magisterskich, dlatego prace zostały zawieszone. Pomysł wrócił po roku, kiedy Krzyżowski był już studentem studiów doktoranckich. Rozpoczął pracę z kolegami pod opieką naukową doktora Sławomira Sułowicza i magistra Sławomira Borymskiego.

Naukowcy pobierali wymaz z owoców - np. jabłek i mango - z którego w laboratorium namnażali i izolowali drożdże, które poradziłyby sobie w stosunkowo wysokim stężeniu alkoholu. W projekt było zaangażowanych kilkanaście osób, które podczas setek godzin zbadały 60 szczepów, sprawdzając ich profil morfologiczny i smakowy. Po analizach do ostatecznego testu wybrali trzy najbardziej obiecujące, z których wybrano ten jeden szczep, z polskich jabłek.

Został on przekazany do browaru rzemieślniczego ReCraft, którego przedstawiciele wsparli naukowców przekazując swą wiedzę, świeże składniki i sprzęt. Pomocy udzielili też przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych oraz firma ZFM, która pomogła stworzyć prototyp bioreaktora, niezbędnego do namnożenia większej ilości drożdży.

Piwo BioWar zostało wyprodukowane w jednej serii, nie będzie już wytwarzane, choć naukowcy nie wykluczają produkcji innych piw z wykorzystaniem tego samego szczepu. Mają też plany szerszego wykorzystania drożdży. Spektrum ich zastosowania jest bardzo duże.

"Drożdże mogą być powszechnie stosowane - chociażby w dietetyce, ponieważ są bogatym źródłem mikro- i makroelementów. Są także wykorzystywane w produkcji kremów - są zdrowe dla skóry, mają bardzo dużo witaminy D, która jest łatwo wchłanialna" - powiedział Krzyżowski.