ANR zarządza dziś ponad 2 mln 400 tys. hektarów w całym kraju, głównie po byłych pegeerach. Zatrudnia około tysiąc osób i dysponuje ponad 2 mld zł rocznego budżetu. Minister rolnictwa Marek Sawicki chce, by ANR przestała istnieć do 2012 roku (…)

Zgodnie z projektem ziemię nierolną (ok. 70 tys. hektarów) dostaną za darmo samorządy – informuje Polska. Mogłyby ją przeznaczyć na drogi, cele inwestycyjne czy pod strefy ekonomiczne. Z kolei grunty rolne kupować by mogli jedynie rolnicy, którzy uprawiają już ziemię w gminie, w której będzie ona wystawiona na sprzedaż. Ziemia sprzedawana by była po cenach rynkowych, a nowi właściciele mogliby ją spłacać nawet przez 15 lat. Gdyby w tym czasie chcieli ją odsprzedać, nabywcą mógłby być jedynie Skarb Państwa. - W ten sposób chcemy zapobiec spekulacji ziemią rolną - wyjaśnia Sawicki.

A co z ziemią, na którą nie znajdą się chętni -Wtedy wystawimy ją na wolny rynek (…) Ziemię kupioną od likwidowanej ANR będzie można spłacać nawet przez 15 lat. Trzeba tylko mieszkać w tej samej gminie. (…)

Ostatnio coraz cześciej można się spotkać z opiniami, że Agencja trafi w ręce PSL. Wczoraj na wniosek ministra rolnictwa premier odwołał  prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) Wojciecha Kuźmińskiego.

Źródło: Polska

Podobał się artykuł? Podziel się!