Głównymi organizatorami z tych gmin są Andrzej Jaros - Przewodniczący Rady Powiatu Piotrków Trybunalski, Bogdan Mierzejewski Naczelnik OSP Wolbórz, oraz Pan Józef Telus i Jarosław Woźniak z pozostałych gmin. Organizacja rozładunku była przeprowadzona bardzo sprawnie.

Akcję koordynuje Tadeusz Szymańczak, rolnik i strażak ze Skrzelewa na Mazowszu.

W Nowym Wiączeminie postanowiliśmy odwiedzić przypadkowe gospodarstwo, było to gospodarstwo Pana Lecha Smolarka – informuje Szymańczak.

Rolnik przyjął nas bardzo sympatycznie zaprosił do swojego gospodarstwa, w którym naocznie mogliśmy zobaczyć skalę zniszczeń – dodaje.

Gospodarstwo 11, 5 hektarowe prowadzi sam. Ma bydło opasowe i trzodę chlewną. Opiekuję się też chorą matką jak nam powiedział, która leży w łóżku (obecnie jest u rodziny). Przed falą powodziową zdążył się ewakuować, chorą matkę i zwierzęta, ale też nie brakowało w tym dramaturgii. Cały dobytek pozostał pod wodą, która sięgała pierwszego piętra.

W gospodarstwie nadal nie ma prądu, nie ma zwierząt. W gospodarstwie nie ma nawet, na czym spać.

Pan Lech jest w bardzo trudnej sytuacji. Strażacy pomogli mu na strychu i z obory wyrzucić zalane gnijące siano, odłożyć suche i posprzątać w stodole i oborze. Pytaliśmy czy inni dotarli tu z pomocą, przekazał nam, że dostał 6 tys. zł zapomogi z gminy i to wszystko – powiedział rolnik z Mazowsza.

Budynki Pan Smolarek ma ubezpieczone, ale co z tego, jak PZU powiedziało mu, że ma 30 dni na wycenę szkód. Kiedy walczy się o klienta i zbiera składkę, wtedy ubezpieczyciel ma dużo czasu, aby rolnika przekonać do szybkiej zapłaty składki ubezpieczeniowej. Jak przychodzi do wypłaty odszkodowania, wtedy nikomu się nie spieszy.

Takich sytuacji na Gminie Słubice jest wiele. Strażacy z OSP Skrzelew widzieli różne zniszczenia, ale to zrobiło na nich duże wrażenie.

30 czerwca dyrektor stacji chemiczno-rolniczej informował o kompleksowym badaniu gleb na terenach zalanych. Jednakże pojawiają się pytania, kto za badania zapłaci?

W moim przekonaniu nie powinno być nawet takiego pytania, za te badania ma zapłacić budżet państwa – powiedział Tadeusz Szymańczak z OSP Skrzelew.

Czas biegnie nieubłaganie, drugim i szybkim działaniem po dokonaniu analiz glebowych, powinno być już przygotowanie do wapnowanie zdegradowanych gleb z dwóch powodów - sanitarnego i niskiego pH.