Tragiczne statystyki, które podaje Państwowa Inspekcja Pracy pochodzą z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i nie uwzględniają wypadków z udziałem dzieci. A tych również jest dużo, zwłaszcza latem, kiedy w wakacje dzieci pomagają rodzicom. – T o są przede wszystkim wielkie ludzkie tragedie, o kosztach społecznych nie wspominając. Wciąż, szczególnie w okresie wzmożonych prac żniwnych, donoszą o nich media - poiwiedział, w trakcie wizyty u lubelskich rolników, główny inspektor pracy Tadeusz Jan Zając.

L1140029.JPG

Autor: K.Hołownia

Do wielu wypadków nie musiałoby dojść, gdyby nie niedbalstwo dorosłych. Do poprawy stanu bezpieczeństwa w gospodarstwie nie potrzeba często wielkich środków. – Wcale nie trzeba mieć wielkich pieniędzy, żeby stosować, przykładowo, osłony w maszynach rolniczych – podkreśliła Alina Pietrzak z Pawlina. – Ich koszty nie są wielkie, a skutki wypadku, do którego może dojść, gdy osłony nie ma, bardzo poważne, bo zwykle wiążą się one z trwałym kalectwem, a nawet utratą życia. Nie ma takich pieniędzy, które by to zrekompensowały.

PIP w lecie nasilił akcje informacyjne wśród rolników. Wizyty w indywidualnych gospodarstwach mają jedynie charakter instruktażowy. W ubiegłym roku przeprowadzono ich 14 tys. – o połowę więcej niż rok wcześniej. Inspektorzy dokonali przeglądu technicznego 9,2 tys. ciągników, ok. 9 tys. przyczep rolniczych, ok. 4 tys. kombajnów oraz ponad 9 tys. innych maszyn i urządzeń technicznych używanych przy pracach.

Co druga maszyna lub sprzęt rolniczy oceniona przez pracowników inspekcji w trakcie wizytacji, posiadała uchybienia w stanie technicznym, mające wpływ na bezpieczeństwo obsługi. 70 proc. ocenionych pił nie posiadało osłon tarczy piły lub osłon napędu tarczy. Co drugi ciągnik nie miał osłony wału przegubowo-teleskopowego. 141 ciągników wykonanych było we własnym zakresie przez rolników (tzw. "samy"). Urządzenia te nie spełniały wymogów bhp i stwarzały bardzo duże zagrożenia wypadkowe.

W 2008 r. rolnicy zgłosili do KRUS 27,7 tys. zdarzeń wypadkowych, z których 25,9 tys. uznano za wypadki przy pracy rolniczej. Najwięcej wypadków śmiertelnych wśród rolników to skutek:
- przejechania, uderzenia lub pochwycenia przez środki transportu – 42,1 proc.,
- nagłego zachorowania (zawały serca, udary i wylewy krwi do mózgu) – 15,8 proc.,
- pochwycenia lub uderzenia przez ruchome części maszyn – 10,5 proc.,
- upadków (w tym z drabin i dachów) – 9.5 proc.

źródło:farmer.pl/PIP

Podobał się artykuł? Podziel się!