Hodowcy przywozili swoje zwierzęta do Poznania już w piątek, a także w sobotę. Ocena bydła ras mlecznych odbyła się we wtorek, a do domów hodowcy wracają dopiero dziś. Większość podkreślała, że jest to zbyt długo. – Ocena bydła mlecznego na ringu powinna odbyć się przynajmniej w poniedziałek, wtedy kiedy w zasadzie nic ważnego się nie działo – mówili.

Minusem był także fakt, że ocena bydła ras mlecznych, a także pokazy czempionów zarówno ras mlecznych i mięsnych odbywały się w tygodniu, a nie w weekend, co miało wpływ na frekwencję wśród zwiedzających. Niewielkie zainteresowanie targami wykazały także firmy paszowe i inne z branży produkcji zwierzęcej. Tylko nieliczne z nich wystawiły swoje stoiska.

Hodowcy trzody chlewnej narzekali na brak zainteresowania kupnem ich zwierząt. – W tamtym roku sprzedałem wszystkie wystawiane przeze mnie sztuki hodowlane, a w tym roku wiozę je do domu – powiedział Józef Stolc z województwa pomorskiego.