W marcu br. niemiecki eksport wzrósł o prawie 16 proc. rok do roku i wyniósł aż 98,3 mld euro. Jednocześnie import wzrósł o 17 proc. rok do roku. - To bardzo dobra wiadomość dla polskich eksporterów. Niemcy są odbiorcą ponad 26 proc. naszego eksportu - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

- Rosnąca gospodarka niemiecka już w dwóch ostatnich kwartałach ubiegłego roku pozytywnie wpływała na wyniki naszych eksporterów. Niemcy odbierają ponad jedną czwartą polskiego eksportu. W ponad 50 proc. są to produkty stanowiące komponenty do dalszej produkcji. A zatem aktywność inwestycyjna i eksportowa niemieckich firm to szansa dla polskich przedsiębiorstw. Jeżeli ta tendencja utrzyma się w całym 2011 r., polski eksport ma szanse na kolejny rok wysokiej dynamiki. Tak wysoka dynamika eksportu wynika z silnego popytu na rynkach Azji. Niemieckie firmy potrafią jak widać bardzo skutecznie z tego boomu korzystać. Dzięki temu rosną w Niemczech inwestycje i zatrudnienie, co przekłada się na wzmocnienie całej gospodarki, nie tylko jej eksportowej części. Szkoda, że polskie firmy nie są tak skuteczne - na liście 10 największych odbiorców polskich produktów nie ma żadnego rynku azjatyckiego. Czas zacząć to zmieniać - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Podobał się artykuł? Podziel się!