W ocenie Grajewskiego wyniki produkcyjne w polskim rolnictwie ściśle są związane ze strukturą agrarną kraju.

- Część zachodnia polski to gospodarstwa wielkoobszarowe, gdzie jest więcej innowacji  i jest lepszy dostęp do precyzyjnej wiedzy agrotechnicznej i zootechnicznej. Co ciekawe, zauważyliśmy, że na poziomie indywidualnego rolnika istnieją pewnego rodzaju utrudnienia w podnoszeniu efektywności produkcji, szczególnie tam gdzie są gospodarstwa rozdrobnione. Myślę że teraz jest bardzo istotne stworzenie takich programów przy udziale zarówno świata nauki jak i biznesu,  które docierałyby do segmentu rozdrobnionego rolnictwa - tłumaczył Andrzej Grajewski, członek zarządu Hurtowni Środków do Produkcji Rolno-Spożywczej, Rolnik Grajewski i Kaczmarek Sp.J.

Jako przykład potencjału jaki leży w małych gospodarstwach podał przykład jednego z powiatów w Wielkopolsce.

- Jeden z powiatów woj. wielkopolskim, gdzie w sumie jest 2,7 tys. gospodarstw z czego 69 gospodarstw ma powierzchnię od 100 - 500 ha, a jedynie 12 gospodarstw posiada areał większy niż 500 ha. Pozostałe gospodarstwa to obszary poniżej 100 ha. W tych ostatnich poziom osiąganej produkcji w płodach czterech zbóż jest zbliżony do średniej krajowej, czyli wynosi około 3,4 t/ha. Oczywiście nie jest to zadowalający poziom. To jest właśnie obszar, w którym tkwi duży potencjał produkcyjny.  Dla porównania w tym samym powiecie w gospodarstwach powyżej 100 ha, te wyniki wynoszą już od 6 - 8 t/ha. To pokazuje ile mamy jeszcze do zrobienia i jak ważne jest to, aby dotrzeć do pojedynczego rolnika – mówił Andrzej Grajewski.

Podsumowując,  Andrzej Grajewski zaznaczył, że problem osiągania wysokich wyników w plonach, nie tkwi wyłącznie w nawożeniu,  -  to jest kwestia całego cyklu i programu produkcji polowej, materiału siewnego, ochrony, nawożenia, a także dostępności maszyn w poszczególnych gospodarstwach. Ciągle w tych kwestiach widać duże braki. Podobał się artykuł? Podziel się!